Wątek optymistyczny :)

Jak sama nazwa wskazuje...

Moderator: Moderatorzy

Postprzez rudziutka90 » Pt 13 kwi, 2012 15:53

Teraz nie pamiętam dokładnie o co tam chodziło, ale zaczerwienienie było znikome, dlatego lekarka dopuściła ziemniaki... Zresztą ja ziemniaki jem "od święta", że tak powiem, bo ja raczej preferuję makarony...
Avatar użytkownika
rudziutka90
Aktywny Nowicjusz
Aktywny Nowicjusz
 
Posty: 60
Dołączył(a): Śr 22 lut, 2012 22:12
Lokalizacja: Będzin

Postprzez titrant » Pt 13 kwi, 2012 20:50

Ja tam wolę dmuchać na zimne. Znikome zaczerwienienia też dają u mnie opłakane skutki. Podobno w ogóle testy skórne w alergiach pokarmowych wychodzą albo i nie. I tak ostatecznym arbitrem jest samopoczucie.
Ostatnio edytowano Pt 13 kwi, 2012 20:50 przez titrant, łącznie edytowano 1 raz
[tutaj to tylko moja opinia: na tym forum wydaje się, że głównie ja uważam, że gluten to śmiertelna trucizna i jej rzucenie powinno nastąpić choćby na podstawie lepszego samopoczucia]
Avatar użytkownika
titrant
Bardzo Stary Wyjadacz :)
Bardzo Stary Wyjadacz :)
 
Posty: 2152
Dołączył(a): N 26 paź, 2008 19:51
Lokalizacja: Kraków

Postprzez rudziutka90 » Pt 13 kwi, 2012 22:11

Tylko w takim razie musiałabym żyć powietrzem... Bo mimo wprowadzenia ścisłej diety moje samopoczucie zmieniło się nieznacznie...
Avatar użytkownika
rudziutka90
Aktywny Nowicjusz
Aktywny Nowicjusz
 
Posty: 60
Dołączył(a): Śr 22 lut, 2012 22:12
Lokalizacja: Będzin

Postprzez Mazona » Pn 24 wrz, 2012 23:27

A ja w celiakii widzę póki co jedną dobrą rzecz - że mi ją w końcu zdiagnozowano. Po 3 latach chodzenia po lekarzach i wspominaniu że jako dziecko miałam problemy z tolerancją glutenu, wreszcie po kilkunastu wizytach ktoś z tym widział jakiś związek.

No i przetarty szlak. Moja lekarka rodzinna wreszcie zrozumie że celiakia u dorosłych to nie tylko zaparcia, ale może zwykła apatia, problemy z włosami i próchnicą.
Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.
Avatar użytkownika
Mazona
Aktywny Nowicjusz
Aktywny Nowicjusz
 
Posty: 99
Dołączył(a): Śr 05 wrz, 2012 21:17
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Mazona » Wt 25 wrz, 2012 00:04

Rudziutka, ja naprawdę odradzam porzucenie tej myśli żeby zrezygnować z diety bezglutenowej.

U mnie efektami tego że nie wiedziałam o tym że mam celiakię jest niedoczynność tarczycy, problemy ginekologiczne, kardiologiczne (arytmie serca), okropnie rzadkie włosy i zęby, które chyba wszystkie miałam leczone.

Idź do bardzo dobrego lekarza. Popytaj ludzi na forum, dowiedz się, idź prywatnie, wydaj troszkę pieniędzy. Warto powalczyć o siebie. Tym bardziej że wyniszczone jelita przez gluten mogą odbudować się nawet po 2 latach dopiero. Być może przejdzie ale później.

Niedoczynność tarczycy to pikuś przy innych efektach. Są chłoniaki jelita, skrajne niedobory witamin które doprowadzą ciało do tragicznego stanu.
Głupia witamina A jest odpowiedzialna za włosy i oczy, a mamy jeszcze inne mikroelementy: wapń (kości, nie chcesz chyba w młodym wieku mieć osteoporozy), żelazo, miedź. Jej, no masakra może być.
Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.
Avatar użytkownika
Mazona
Aktywny Nowicjusz
Aktywny Nowicjusz
 
Posty: 99
Dołączył(a): Śr 05 wrz, 2012 21:17
Lokalizacja: Poznań

Re: Wątek optymistyczny :)

Postprzez violla » Śr 03 gru, 2014 22:20

Dzieki za ten wątek. Kilka pozytywów sobie zaadoptowałam aby mieć argumenty dla córki w chwilach zwątpienia. Ma ich coraz mniej na szczęście, ale jesteśmy na początku drogi w naszej diecie i jeszcze zwątpień będzie kilka-podejrzewam. To temat o dobrych stronach, a na myśl przychodzą mi jeszcze te gorsze :( .
Na dzień dzisiejszy mogę się podpisać najwyżej pod tymi słowami:
zofia napisał(a):Ja generalnie stałam się odważniejsza "kulinarnie" :D Nigdy nie przepadałam zbytnio za gotowaniem, pieczeniem. Miałam swoje wypróbowane potrawy i na nich się opierałam. A teraz nie boję się eksperymentów kulinarnych! :043:


Jestem tez może bardziej świadoma tego co jemy ale te dwa pozytywy, to dla mnie nadal za mało, bym się czuła pewnie :( . Za dużo niezrozumienia mam wokół... to mi zabiera radość z dobrego samopoczucia wynikającego z diety :( .
Nie jestem na diecie bezglutenowej. Nie jem cukru, drożdży i pszenicy (oprócz durum i orkisz) od 15.06.2014.
violla
Aktywny Forumowicz
Aktywny Forumowicz
 
Posty: 285
Dołączył(a): Pt 10 paź, 2014 21:28

Re: Wątek optymistyczny :)

Postprzez Leeloo » Śr 03 gru, 2014 22:35

To temat o dobrych stronach, a na myśl przychodzą mi jeszcze te gorsze :( .

Za dużo niezrozumienia mam wokół... to mi zabiera radość z dobrego samopoczucia wynikającego z diety :( .


viollu, proszę, to jest wątek optymistyczny. piszmy chociaż tutaj same " :) "
Jest taka cierpienia granica, za którą się uśmiech pogodny zaczyna.

Obrazek
Avatar użytkownika
Leeloo
-#Moderator
-#Moderator
 
Posty: 7456
Dołączył(a): Pt 22 mar, 2013 19:33
Lokalizacja: Polska

Re: Wątek optymistyczny :)

Postprzez violla » Śr 03 gru, 2014 22:52

Przepraszam, nie mogłam się powstrzymać :( .
Nie jestem na diecie bezglutenowej. Nie jem cukru, drożdży i pszenicy (oprócz durum i orkisz) od 15.06.2014.
violla
Aktywny Forumowicz
Aktywny Forumowicz
 
Posty: 285
Dołączył(a): Pt 10 paź, 2014 21:28

Re: Wątek optymistyczny :)

Postprzez Leeloo » So 28 lut, 2015 22:45

Jest taka cierpienia granica, za którą się uśmiech pogodny zaczyna.

Obrazek
Avatar użytkownika
Leeloo
-#Moderator
-#Moderator
 
Posty: 7456
Dołączył(a): Pt 22 mar, 2013 19:33
Lokalizacja: Polska

Re: Wątek optymistyczny :)

Postprzez sandyy » Wt 03 mar, 2015 00:36

Najbardziej to mi kundli szkoda :D
Avatar użytkownika
sandyy
Bardzo Stary Wyjadacz :)
Bardzo Stary Wyjadacz :)
 
Posty: 2561
Dołączył(a): N 27 lip, 2014 22:30

Re: Wątek optymistyczny :)

Postprzez violla » Śr 11 mar, 2015 19:13

Jakiś czas temu zrobiłam sezamki, z ksylitolem i syropem z agawy. Zabrałam do pracy, poczęstowałam kobity z innych pokojów i jedną z mojego pokoju. 4 osoby poprosiły o przepis, były zachwycone smakiem. Jedna powiedziała, że są takie orzeźwiające (myślę, że to dzięki ksylitolowi, bo z cukrem nie maja takich właściwości ;) ). W moim pokoju siedzą największe sceptyczki, a że największej tetryczki nie było, to ta druga nie odezwała się ani słowem.... a zwykle lubi dużo gadać ;) .
W nagrodę za tę pochwałę, te 4 osoby dostały ode mnie też przepis na chałwę. Wygląda na to, że w innych pokojach siedzą bardziej otwarte i mądrzejsze kobiety. Dowartościowałam się troszeczkę ;) .
Nie jestem na diecie bezglutenowej. Nie jem cukru, drożdży i pszenicy (oprócz durum i orkisz) od 15.06.2014.
violla
Aktywny Forumowicz
Aktywny Forumowicz
 
Posty: 285
Dołączył(a): Pt 10 paź, 2014 21:28

Re: Wątek optymistyczny :)

Postprzez frontnow » Śr 11 mar, 2015 21:27

Dzięki celiakii odkryłam nowe smaki, poszerzyłam umiejętności kucharskie. I nauczyłam się cierpliwości stojąc w kolejkach do lekarzy, urzędów.
frontnow
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 3
Dołączył(a): Pt 20 lut, 2015 20:01

Re: Wątek optymistyczny :)

Postprzez Derwid » Cz 12 mar, 2015 20:47

Po pierwsze i najważniejsze: celiakia pozwoliła mi zrozumieć lepiej siebie, swój organizm, indywidualność i potrzeby.
Zawsze byłem "inny" na różne sposoby, teraz m.in. wiem, dlaczego.
Dzięki celiakii zrozumiałem swoje przeszłe/obecne zachowania i część swojego charakteru (chociaż charakter to również trochę inna bajka).
Rozumiem również, dlaczego nigdy nie znosiłem np. piwa i niektórych produktów, za to uwielbiałem produkty z innej półki (np. brokuły, czerwona kapusta, czerwone mięso).
Celiakia stała się okazją do zdrowego żywienia w ogóle i porzucenia znakomitej większości produktów, które mają w sobie coś nienaturalnego.
Celiakia to również okazja do zaakceptowania siebie takim, jakim się jest (tzn. dążącym do zdrowia) i nauka mówienia z uśmiechem na ustach "nie" w wielu sytuacjach, kiedy częstują Cię czymś niewłaściwym lub niezdrowym.
I w końcu jest to ulga, że wiele objawów, które były do tej pory "podejrzane", "niewyjaśnione" są spowodowane nieprawidłowym.... odżywianiem.
Nauczyła mnie też w gruncie rzeczy piec i gotować.
Szanuj swój organizm i siebie!
Avatar użytkownika
Derwid
Aktywny Forumowicz
Aktywny Forumowicz
 
Posty: 265
Dołączył(a): Pt 10 paź, 2014 17:12
Lokalizacja: Śląsk

Re: Wątek optymistyczny :)

Postprzez violla » N 26 lip, 2015 19:57

Już po wczasach. Przeżyłyśmy ;) .Okazało się, ze na Gubałówce można kupić chleb żytni na zakwasie (dokładnie taki jaki jemy). Zaopatrzyłam się w niego na kilka dni, pomroziłam i miałyśmy co jeść. Bardzo się cieszę.
Nie jestem na diecie bezglutenowej. Nie jem cukru, drożdży i pszenicy (oprócz durum i orkisz) od 15.06.2014.
violla
Aktywny Forumowicz
Aktywny Forumowicz
 
Posty: 285
Dołączył(a): Pt 10 paź, 2014 21:28

Re: Wątek optymistyczny :)

Postprzez violla » Cz 30 lip, 2015 18:49

napar napisał(a):Wszędzie są osoby uczulone na gluten i coraz więcej osób nieuczulonych też unika glutenu. Więc wszędzie można kupić takie jedzenie

Wszędzie nie ;) . Nie znalazłam sklepu z nietypowymi produktami, takimi jakie ja używam. Na szczęście spodziewałam się tego i zabrałam karton swoich mąk, przypraw, dżem i .... patelnię ;) . Dlatego poza chlebem królowały: tortilla, naleśniki, placki :sylwester: . Nawet jedna pani się zainteresowała co ja tam codziennie pitraszę i poprosiła o przepis na tortillę :D .
Nie jestem na diecie bezglutenowej. Nie jem cukru, drożdży i pszenicy (oprócz durum i orkisz) od 15.06.2014.
violla
Aktywny Forumowicz
Aktywny Forumowicz
 
Posty: 285
Dołączył(a): Pt 10 paź, 2014 21:28

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Hyde Park

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości