Jak nie martwić się chorobą?

Jesteś nowy na forum?
Przedstaw siebie innym użytkownikom, zapoznaj się z instrukcją funkcji Szukaj.

Moderator: Moderatorzy

Re: Jak nie martwić się chorobą?

Postprzez Anula80 » Śr 26 lut, 2014 12:30

A ile masz dzieci? Czy oprócz celiakii, są jakieś inne choroby? Trzeba nabrać dystansu, można się tego nauczyć :)
Nie ma ludzi zdrowych. Istnieją tylko niezdiagnozowani.
Anula80
Bardzo Stary Wyjadacz :)
Bardzo Stary Wyjadacz :)
 
Posty: 3668
Dołączył(a): Śr 07 sie, 2013 07:40
Lokalizacja: Pruszcz Gdański

Re: Jak nie martwić się chorobą?

Postprzez aquella » Śr 26 lut, 2014 16:30

ja nie potrafię się martwić, że nie jem glutenu bo na co dzień mam poważnie chorego w domu -ojciec ma alzheimera, także zmiana diety to taka "buła z masłem" przy chorobie niszczącej mózg
wydaje mi się, że najtrudniej jest dzieciom i ich rodzicom - trudno dopasować jakiekolwiek restrykcje do wieku dziecięcego, który się kojarzy ze swobodą i beztroską.
Ale cóż takie mamy czasy, że na dietę uważać będzie się coraz bardziej, pójdą za tym mam nadzieję zmiany w dostępności do wyspecjalizowanego jedzenia. Są przecież także dzieci wegetariańskie i wegańskie, zdrowe , które w środowisku też mogą spotkać się z niezrozumieniem i trudnościami w diecie
Avatar użytkownika
aquella
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 11
Dołączył(a): Śr 26 lut, 2014 08:50
Lokalizacja: Skierniewice

Re: Jak nie martwić się chorobą?

Postprzez mella2 » Pn 17 mar, 2014 13:52

zgadzam się, najlepiej tak zrobić by nie myśleć o chorobie.
mella2
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 3
Dołączył(a): Pt 21 lut, 2014 10:29

Re: Jak nie martwić się chorobą?

Postprzez violla » N 12 paź, 2014 21:21

Właśnie... jak się nie martwić chorobą? Od kiedy dowiedziałyśmy się, ze nie możemy jeść pszenicy do końca życia, że nie możemy jeść w ogóle cukrów przez wiele m-cy, a ogólnie unikać ich do końca życia, świat stał się szary. Zawsze byłam słaba w kucharzeniu, a od 3 m-cy stale się uczę. Marnuję "kupę" kasy, bo nietypowe produkty są drogie, a mi rzadko co udaje się w kuchni za pierwszym i drugim razem. Do tego brak wsparcia w rodzinie, znajomych, ogólna nietolerancja i zakłamanie. Strasznie obniżył mi się nastrój. Chodzę podłamana, nie cieszy mnie już nic.
Od czasu odstawienia pszenicy i cukrów, schudłam 5 kg.... a już przedtem miałam niedowagę, wiec to chudnięcie mi nie jest potrzebne. Wyglądam jak szkielet, wyszły mi zmarszczki i sińce pod oczami. Każdy zauważa, ze brzydko wyglądam. Musiałam wymienić całą garderobę, bo każdy ciuch na mnie wisiał. Co dodatkowo drastycznie obciążyło mój budżet domowy.

Jak się nie martwić????


Ja wiem, ze to nie rak ani inne świństwo. Sama to powtarzałam córce, gdy chciałam ja pocieszyć. Jednak ja słabo się z tą chorobą odnajduję. Nie radzę sobie. Moze gdy kiedyś przywyknę, gdy pokonam wszystkie lęki, obawy, polubię kucharzenie.... ale ile to potrwa?
Nie jestem na diecie bezglutenowej. Nie jem cukru, drożdży i pszenicy (oprócz durum i orkisz) od 15.06.2014.
violla
Aktywny Forumowicz
Aktywny Forumowicz
 
Posty: 285
Dołączył(a): Pt 10 paź, 2014 21:28

Re: Jak nie martwić się chorobą?

Postprzez sandyy » N 12 paź, 2014 22:22

Violla pamietaj, ze poczatki sa najgorsze, a potem juz leci. Bedziesz wiedziala, z ktorych polproduktow cos wychodzi.
Tez jestem poczatkujaca, z dieta glutenowa zegnalam sie baardzo dlugo, noe bylo to hop siup jeden wieczor i jazda. Wszystko powoli, daj sobie czas. Buszuj po forum, szukaj co prostszych przepisow i probuj. Oczywiscie beda wpadki, nie wszystko bedzie wychodzic od razu, ale nikt nie kaze Ci sie rzucac na pieczenie ciast, chlebow. Zacznij malymi kroczkami :)
A ludzie - ci, co nie rozumieja, hmmm to buraki - ja prowadze teraz prosta eliminacje ludzi z otoczenia - jesli widze ich podejscie (nieprawidlowe, zle) to zegnam towarzycho :)
Rodzina oczywiscie bywa tez okrutna, ale hmmm olac to. Twoje zdrowie i Twoje samopoczucie sa najwazniejsze.
Choroba jest sama w sobie, jak sie ja opanuje malo inwazyjna :) jest latwa. Tylko piersze kroczki sa najwazniejsze.
W sklepach jest juz full produktow dozwolonych, wiec tym latwiej :)
Dasz rade - my wszyscy jakos ciulamy, sa tacy, ktorzy w ogole maja meksyk z nietolerancjami i tez daja rade. Cieszmy sie, ze nam szkodzi 'tylko' gluten.
Avatar użytkownika
sandyy
Bardzo Stary Wyjadacz :)
Bardzo Stary Wyjadacz :)
 
Posty: 2563
Dołączył(a): N 27 lip, 2014 22:30

Re: Jak nie martwić się chorobą?

Postprzez Leeloo » N 12 paź, 2014 23:12

viollu, wszystko zależy tylko od Ciebie i Twojego podejścia. Jesteś w tym razem z córką - i fantastycznie, że macie siebie nawzajem, czy jest coś bardziej istotnego?

na forum masz wątki o diecie na przybranie masy, działy z mega prostymi przepisami, pomysłami, informacjami o promocjach, inspiracjami itd.

początki są najcięższe i najdroższe, potem zapomnisz o całym "niefarcie". większość z nas przed przejściem na dietę, z kuchnią miała styczność tylko przy robieniu kawy/herbaty. nic samo nie przychodzi, nikt się nie rodzi z umiejętnością robienia bezglutenowych pierogów. żeby były efekty, żeby osiągnąć sukces - trzeba wysiłku, pracy, cierpliwości i silnej woli.

Zapraszam do naszego Stowarzyszenia Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej. Składka roczna to tylko 30zł. Zaraz po zapisaniu otrzymasz super pomocny poradnik dla świeżych bezglutków, nasz magazyn Bez Glutenu, ulotki, materiały edukacyjne itd. oczywiście profitów jest więcej np. bezpłatne warsztaty, konsultacje, imprezy organizowane przez Stowarzyszenie..o czym info jest tu:
http://www.celiakia.pl/jak-nam-pomoc/
dzięki temu możesz poznać osoby ze swojej okolicy z podobnym stylem życia, a wiadomo, że w kupie raźniej.

a jeśli nic z tego Cię nie pocieszyło, mogę zaserwować swoje ograniczenia dietetyczne g:P
Jest taka cierpienia granica, za którą się uśmiech pogodny zaczyna.

Obrazek
Avatar użytkownika
Leeloo
-#Moderator
-#Moderator
 
Posty: 7189
Dołączył(a): Pt 22 mar, 2013 19:33
Lokalizacja: Polska

Re: Jak nie martwić się chorobą?

Postprzez Kasiabezglutenu » Pn 13 paź, 2014 11:42

Przez 25 lat byłam zdrowa, nie chorowałam. Po okresie 2 letniego silnego stresu pojawiły się u mnie problemy zdrowotne i diagnoza celiakii. Przez to że choroba była utajona mój organizm jest dosyć mocno zniszczona (zanik kosmków, anemia, depresja, brak siły, bóle mięśniowe). Staram się myśleć pozytywnie ale się boję. Jestem na ścisłej diecie od momentu kiedy się dowiedziałam o chorobie, jednak gubię się w tym co mogę a czego nie. Nie mam problemu z przejściem na dietę, wiem że to jedyny lek więc nie bardzo mam wybór. Nigdy nie byłam smakoszką ale uwielbiałam wszystkie mączne, słodkie i niezdrowe potrawy. Tylko chciałabym założyć rodzinę i urodzić zdrowe dzieci, mieć siłę na codzienne życie i nie bać się, że nieświadomie zjadam gluten...Natrafiłam na różne artykuły, opinie itp., zdaję sobie sprawę, że trzeba zachować zdrowy rozsądek w 'przyswajaniu' informacji bo głowa jest podstawą powrotu do zdrowia. Patrząc z perspektywy własnych doświadczeń czy celiakia to choroba pozwalająca normalnie żyć będąc tylko na diecie?
Kasiabezglutenu
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 21
Dołączył(a): N 12 paź, 2014 19:37

Re: Jak nie martwić się chorobą?

Postprzez sandyy » Pn 13 paź, 2014 12:51

Kasiabezglutenu napisał(a):Przez 25 lat byłam zdrowa, nie chorowałam. Po okresie 2 letniego silnego stresu pojawiły się u mnie problemy zdrowotne i diagnoza celiakii. Przez to że choroba była utajona mój organizm jest dosyć mocno zniszczona (zanik kosmków, anemia, depresja, brak siły, bóle mięśniowe). Staram się myśleć pozytywnie ale się boję. Jestem na ścisłej diecie od momentu kiedy się dowiedziałam o chorobie, jednak gubię się w tym co mogę a czego nie. Nie mam problemu z przejściem na dietę, wiem że to jedyny lek więc nie bardzo mam wybór. Nigdy nie byłam smakoszką ale uwielbiałam wszystkie mączne, słodkie i niezdrowe potrawy. Tylko chciałabym założyć rodzinę i urodzić zdrowe dzieci, mieć siłę na codzienne życie i nie bać się, że nieświadomie zjadam gluten...Natrafiłam na różne artykuły, opinie itp., zdaję sobie sprawę, że trzeba zachować zdrowy rozsądek w 'przyswajaniu' informacji bo głowa jest podstawą powrotu do zdrowia. Patrząc z perspektywy własnych doświadczeń czy celiakia to choroba pozwalająca normalnie żyć będąc tylko na diecie?




:zdziw: :zdziw: :zdziw:
Jakbym czytala o sobie...
Ta sama historia, ten sam wiek, to samo podejscie... :zdziw:

I odp: TAK :)
Avatar użytkownika
sandyy
Bardzo Stary Wyjadacz :)
Bardzo Stary Wyjadacz :)
 
Posty: 2563
Dołączył(a): N 27 lip, 2014 22:30

Re: Jak nie martwić się chorobą?

Postprzez Kasiabezglutenu » Pn 13 paź, 2014 12:57

Dzięki za odpowiedź :) nie znam nikogo z takimi problemami więc czuję się trochę jak kosmitka póki co :)
Kasiabezglutenu
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 21
Dołączył(a): N 12 paź, 2014 19:37

Re: Jak nie martwić się chorobą?

Postprzez sandyy » Pn 13 paź, 2014 13:00

Wiesz, ja tez.
Ale po odebraniu wynikow i porownaniu do wynikow sprzed 3 miesiecy i generalne podsumowanie - nigdy nie mialam tak dobrych!! - to daje nadzieje :) i utwierdza w przekonaniu, ze warto :)
Avatar użytkownika
sandyy
Bardzo Stary Wyjadacz :)
Bardzo Stary Wyjadacz :)
 
Posty: 2563
Dołączył(a): N 27 lip, 2014 22:30

Re: Jak nie martwić się chorobą?

Postprzez violla » Pn 13 paź, 2014 13:47

Dzięki za wsparcie. Nie jesteśmy bezglutenowcami, mamy kandydozę. Moim zdaniem dieta w leczeniu kandydozy jest dużo gorsza, bo trzeba też całkowicie wyeliminować nie tylko pszenicę ale też cukry i drożdże. Jak dziecku wytłumaczyć, ze nie może nic słodkiego, skoro w szkole, w gościnie, na ulicy.... wszędzie się jedzą słodycze. Nie może soków, kisielu, budyniu, jogurtu, produktów z wysokim IG. Czytamy etykiety każdego produktu i wszędzie jest cukier!!! Sama pszenica okazuje sie tu stosunkowo niewielkim problemem. Nie mogę się więc zgodzić, że na rynku jest full dozwolonych produktów , dla nas nie ma :( . Ja się ledwie z tym wszystkim uporałam, a co dopiero dziecko.

Wyeliminować nietolerancyjnych? To musiałabym się zwolnic z pracy, wyrzec się rodziny i zostawić przy sobie 1-2 osoby! Nie da się tak ;).
Nie jestem na diecie bezglutenowej. Nie jem cukru, drożdży i pszenicy (oprócz durum i orkisz) od 15.06.2014.
violla
Aktywny Forumowicz
Aktywny Forumowicz
 
Posty: 285
Dołączył(a): Pt 10 paź, 2014 21:28

Re: Jak nie martwić się chorobą?

Postprzez sandyy » Pn 13 paź, 2014 14:26

Viollu ale skoro walczycie z kandydoza to nie do konca zycia - jak dlugo ma trwac dieta i leczenie?
Owszem, dziecku trudno wytlumaczyc (lepiej - sobie trudno wytlumaczyc). Ale skoro po kandydozie ma wrocic full normalna dieta - warto!!!
Avatar użytkownika
sandyy
Bardzo Stary Wyjadacz :)
Bardzo Stary Wyjadacz :)
 
Posty: 2563
Dołączył(a): N 27 lip, 2014 22:30

Re: Jak nie martwić się chorobą?

Postprzez uniaczek » Pn 13 paź, 2014 14:46

Tak jak pisze sandyy wrócicie po jakimś czasie do mniej trudnej diety. U nas po pół roku dołożyliśmy laktozę i jaka była radocha, jak rodzinie smakowały obiady z produktami mlecznymi, bez glutenu już nie było tak trudno. Do dziś pamiętam 1 czerwca zaczęliśmy wracać małymi kroczkami do laktozy. Trzymaj się violla i bądź na forum - z nami raźniej g:D
Avatar użytkownika
uniaczek
Aktywny Forumowicz
Aktywny Forumowicz
 
Posty: 498
Dołączył(a): So 19 sty, 2013 18:25
Lokalizacja: Gniezno

Re: Jak nie martwić się chorobą?

Postprzez Leeloo » Pn 13 paź, 2014 14:48

Jeśli to kandydoza, to owszem tymczasowe schody i wyrzeczenia, ale to jest przecież uleczalne!! To czym się zamartwiać? Lepiej skupić się na tym, że jest tak dobrze, a nie tak źle. Brak wsparcia otoczenia jest odbijający, ale jednocześnie masz pełen obraz ludzi, z którymi żyłaś i czas zrobić selekcję - prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie.
Byłam w podobnej sytuacji, były łzy, przyznał, bo to boli. Ale teraz mam 100% pewność, że ludzie, z którymi przetrwałam najgorsze, są i będą bez względu na wszystko. Wspaniałe uczucie i komfort wewnętrznego bezpieczeństwa.

Dacie radę, jesteście we dwie, to już DUŻO :D trzymał kciuki!
Jest taka cierpienia granica, za którą się uśmiech pogodny zaczyna.

Obrazek
Avatar użytkownika
Leeloo
-#Moderator
-#Moderator
 
Posty: 7189
Dołączył(a): Pt 22 mar, 2013 19:33
Lokalizacja: Polska

Re: Jak nie martwić się chorobą?

Postprzez violla » Pn 13 paź, 2014 15:16

sandyy napisał(a):Viollu ale skoro walczycie z kandydoza to nie do konca zycia - jak dlugo ma trwac dieta i leczenie?
Owszem, dziecku trudno wytlumaczyc (lepiej - sobie trudno wytlumaczyc). Ale skoro po kandydozie ma wrocic full normalna dieta - warto!!!

Leczenie trwa nawet do 3 lat (leczenie = dieta+leki), przy czym lekarze zalecają trwać w tej diecie do końca życia. Kandydoza jest niby uleczalna, ale jednak nie jest, gdyż wystarczy mieć osłabiony organizm, za dużo cukru i węglowodanów lub/i zaburzona równowaga kwasowo-zasadowa i grzyby odrastają. Dlatego nie jest tak jak piszecie, że wyleczymy się i wrócimy dojedzenia pszenicy i słodyczy, jak przedtem. To groziłoby reemisją candidy.

Ta selekcja ludzi mnie jeszcze bardziej dobiła psychicznie. Okazało się, ze jestem sama jak palec. Tylko 2 osoby, które same się z tym borykają, potrafią zrozumieć. Poza tym NIKT! Każdy patrzy jak na dziwaków. Dobrze, że chociaż to forum znalazłam, to przetrwam początki... . Szkoda tylko, ze nie umiem się już tak cieszyć życiem jak kiedyś.... powróci mi radość życia?
Nie jestem na diecie bezglutenowej. Nie jem cukru, drożdży i pszenicy (oprócz durum i orkisz) od 15.06.2014.
violla
Aktywny Forumowicz
Aktywny Forumowicz
 
Posty: 285
Dołączył(a): Pt 10 paź, 2014 21:28

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Na dobry początek

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość