wilczy głód

Rozmowy o wszystkim i o niczym. Tematyka dowolna: sztuka, kultura, rozrywka i co wam jeszcze przyjdzie do głowy, a co nie dotyczy głównej tematyki forum.

Moderator: Moderatorzy

wilczy głód

Postprzez dmx » Wt 21 lis, 2006 22:00

Odkąd tylko pamiętam ważyłem mało i jadłem bardzo dużo. Może wykształcił się u mnie taki nawyk by jeść co chwilkę, w każdym razie mimo prowadzenia diety i "odnowienia" kosmków jelitowych nadal tak mam - jem bardzo dużo. Jeśli opuszczę jeden posiłek, to w krótkim czasie zaczynam czuć się "padnięty" i słaby i robię się coraz bardziej głodny. O skutkach niezjedzenia śniadania nawet nie będę pisał... I ciągle bym tylko jadł i jadł, zwłaszcza jeśli mam wolne i leniuchuję.

Też tak macie? Jecie ponad normę czy jecie mało i czujecie się przy tym dobrze?
Avatar użytkownika
dmx
Forumowicz
Forumowicz
 
Posty: 165
Dołączył(a): Wt 14 wrz, 2004 13:15

Postprzez Sheep » Śr 22 lis, 2006 00:52

Ja chyba nie jem ponad miarę (może czasem za dużo słodyczy), ale jeśli jestem głodna dłużej niż 3-4 godziny, to staję się nie do wytrzymania dla otoczenia. Zaczynam być po prostu zła. Albo w łagodniejszej formie, zaczynam się fatalnie czuć - słabo i zmęczona. Przy czym moje ciało nauczyło się bronić przed niedożywieniem i umie wykorzystać każdy pokarm 8)
W sumie dla mnie nie musi być dużo, ale za to często.
Obrazek
Avatar użytkownika
Sheep
-#Moderator
-#Moderator
 
Posty: 1513
Dołączył(a): Cz 15 gru, 2005 21:36
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez ania » Śr 22 lis, 2006 08:51

U mnie wilczy głód to normalna sprawa. Właściwie ciągle jestem głodna. Kiedy nie jem dłużej niż 2-3 godziny, włącza mi się bardzo nieprzyjemne ssanie w żołądku. Potrafię być wtedy marudna :( albo jak sheep bardzo zmęczona i ospała. Rano zaraz muszę coś zjeść, bo "kiszki marsza grają". Tak właściwie nie udaje mi się najadać tak żeby przez dłuższy czas mieć spokój. Otoczenie śmieje się ze mnie, że jem najwięcej a ważę najmniej. Dodam jeszcze, że przed dietą ważyłam więcej, teraz waga ani drgnie nawet po spałaszowaniu pół blachy ciacha :lol:
Avatar użytkownika
ania
Forumowicz
Forumowicz
 
Posty: 148
Dołączył(a): Cz 13 paź, 2005 14:02
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez kabran » Śr 22 lis, 2006 09:10

To ja się dopisuję do listy. Mam tak samo. Jem mało, ale.... baaardzo często (żeby nie powiedzieć - ciągle :wink: ). Bardzo źle znoszę przymusowe, kilkudniowe głodówki, które mam co jakiś czas (przed każdym poważniejszym badaniem). Wtedy to lepiej omijać mnie szerokim łukiem. Poza tym zauważyłam, że jak dłużej nie jem (kilka godzin) to robię się: płaczliwa, nerwowa, u*****liwa, i w ogóle wszystko co najgorsze. Wiążę to z niestabilnym poziomem cukru we krwi, tzn. bardzo łatwo pojawia się u mnie hipoglikemia. I stąd to wszystko. Tak więc jem, jem, jem... A wyjścia z domu bez śniadania po prostu sobie nie wyobrażam. To byłaby masakra.
A ssanie w pustym żołądku (ustępujące po zjedzeniu czegoś) może być objawem stanu przedwrzodowego dwunastnicy. Ja tak mam.
The quickest way to an enemy's heart is through his ribcage.
Nie, nie jestem lekarzem... I mam Crohna.
Obrazek
Avatar użytkownika
kabran
-#Moderator
-#Moderator
 
Posty: 1970
Dołączył(a): So 22 paź, 2005 09:52
Lokalizacja: Lublin

Wilczy głód

Postprzez Mona » Śr 22 lis, 2006 09:48

To ja się wypowiem jako mama 14 latka.
Przed przejściem na dietę jaaaaadł mało i był chudy. Po zastosowaniu diety nie odrazu, ale po pewnym czasie zaczął wołać aby mu nakładać "końskie" porcje no i chudy jest nadal niczym wykałaczka ( najgorzej jest z kupnem spodni dla takiego chudzielca). 8)
Mona
Aktywny Nowicjusz
Aktywny Nowicjusz
 
Posty: 77
Dołączył(a): Cz 11 mar, 2004 20:42

Postprzez anakon » Wt 28 sie, 2007 10:30

Oj tak tak...tylko, ze ja niestety jjem i tyje...a to juz mniej przyjemne, a jesc sie chce i chce...
Avatar użytkownika
anakon
Bardzo Aktywny Forumowicz
Bardzo Aktywny Forumowicz
 
Posty: 614
Dołączył(a): Cz 08 sty, 2004 13:27
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez kabran » Wt 28 sie, 2007 17:30

Mikrusia napisał(a):Ja sobie nie wyobrażam rano wstać o pustym żołądku
Dla mnie to wprost niewyobrażalne, chyba mogłabym mordować na czczo... Każde przygotowanie do badań gastro (3 dni głodówki) to trudny czas nie tylko dla mnie, ale i dla mojego otoczenia ;) W skrócie - bez kija do mnie nie podchodzić... :027: W dodatku mam bardzo niestabilny cukier. I jak mi spada za bardzo - masakra.
The quickest way to an enemy's heart is through his ribcage.
Nie, nie jestem lekarzem... I mam Crohna.
Obrazek
Avatar użytkownika
kabran
-#Moderator
-#Moderator
 
Posty: 1970
Dołączył(a): So 22 paź, 2005 09:52
Lokalizacja: Lublin

Postprzez kabran » Wt 28 sie, 2007 17:34

A mnie chce się żuć, Boże jak bardzo.... Coś chrupiącego, nie gumę jakąś. Aż szczękościsku dostaję. I nie chodzi tu o głód, bo Nutridrinki załatwiają tę sprawę, ale właśnie o żucie. Nutri trudno się żuje... :027:
The quickest way to an enemy's heart is through his ribcage.
Nie, nie jestem lekarzem... I mam Crohna.
Obrazek
Avatar użytkownika
kabran
-#Moderator
-#Moderator
 
Posty: 1970
Dołączył(a): So 22 paź, 2005 09:52
Lokalizacja: Lublin

Postprzez Natko_ » Wt 28 sie, 2007 21:47

Na ten "wilczy głód" dostałam bio-błonnik :( Bo u mnie takie ciągłe żucie przyniosło niefajny efekt + 12kg w 8 miesięcy :(
Nati mama Madzi '03, Maćka '05 i Mileny '13
Celiakia '07
Avatar użytkownika
Natko_
Aktywny Forumowicz
Aktywny Forumowicz
 
Posty: 298
Dołączył(a): Wt 12 gru, 2006 23:07
Lokalizacja: Wodzisław

Postprzez anakon » Cz 30 sie, 2007 08:40

Kurcze, a co to jest ten bio-blonnik, ze tak zalatwia sprawe??
Avatar użytkownika
anakon
Bardzo Aktywny Forumowicz
Bardzo Aktywny Forumowicz
 
Posty: 614
Dołączył(a): Cz 08 sty, 2004 13:27
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez kabran » Cz 30 sie, 2007 08:43

Obawiam się, że taki błonnik załatwia tylko sprawę ssącego głodu (jako wypełniacz żołądka), ale jeśli chodzi o głód psychiczny (gdy chce się jeść, mimo że nie chce się jeść ;) ), to chyba nie pomaga... :(
The quickest way to an enemy's heart is through his ribcage.
Nie, nie jestem lekarzem... I mam Crohna.
Obrazek
Avatar użytkownika
kabran
-#Moderator
-#Moderator
 
Posty: 1970
Dołączył(a): So 22 paź, 2005 09:52
Lokalizacja: Lublin

Postprzez Natko_ » Pt 31 sie, 2007 10:04

Kabran - co racja, to racja - nie ssie, ale hamowac i tak się trzeba ;)

Anakon - "Bio-Błonnik" firmy Pharma Nord. Jest bezglutenowy (informacja na opakowaniu :D ), kosztuje około 30 zł/150 tabletek - w aptece, bez recepty.
Nati mama Madzi '03, Maćka '05 i Mileny '13
Celiakia '07
Avatar użytkownika
Natko_
Aktywny Forumowicz
Aktywny Forumowicz
 
Posty: 298
Dołączył(a): Wt 12 gru, 2006 23:07
Lokalizacja: Wodzisław

Postprzez ajolek86 » So 24 mar, 2012 02:20

Dopisuję się do grona Głodomorrów ;) jem za trzech....porcje obiadowe zawsze są identyczne dla mnie i mojego partnera aż wstyd że nie raz jem więcej od niego ;>
Jedyny w tym plus że jeszcze nie jestem na diecie bg bo nie było ostatecznej diagnozy i dlatego jestem bardzo szczupła i jakoś nie przejmuję się ilością pochłanianych pokarmów...
Avatar użytkownika
ajolek86
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 25
Dołączył(a): Pn 13 lut, 2012 19:12
Lokalizacja: Bytom

Postprzez Adrian » Wt 04 wrz, 2012 17:08

Ja również od kiedy jestem na diecie bezglutenowej odczuwam ciągły głód, wydaję mi się, że pszenica i zboża które jadłem dotychczas były bardziej sycące, niż kukurydza i ryż...czy ten błonnik w tabletkach na prawdę pomaga :?:
Ostatnio edytowano Wt 04 wrz, 2012 17:10 przez Adrian, łącznie edytowano 2 razy
Adrian
Wyjadacz :)
Wyjadacz :)
 
Posty: 1039
Dołączył(a): Pn 13 sie, 2012 21:20
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez TheLibelle91 » Wt 04 wrz, 2012 17:35

ja mam tak samo, ciagle bym jadła, nie wiem czy to jest normalne:D
ale przynajmniej jem zdrowiej, to jest jakiś plus..;)
TheLibelle91
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 38
Dołączył(a): Śr 11 kwi, 2012 14:50
Lokalizacja: Kraków

Następna strona

Powrót do Nie na temat.

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość