Fobia

Rozmowy o wszystkim i o niczym. Tematyka dowolna: sztuka, kultura, rozrywka i co wam jeszcze przyjdzie do głowy, a co nie dotyczy głównej tematyki forum.

Moderator: Moderatorzy

Fobia

Postprzez Lucik » So 30 cze, 2007 19:08

Wiem, ze to jest zupelnie mimo temat, ale moze mi bedzie ktos wiedzial poradzic. Od mala mam fobie z motyli a ciem. Zaczelo to tym, ze jak mialam chyba 2 lata, kolega mi zlapal motyla, chcialam go pokazac mamie a ze nie mialam jeszcze dosyc rozwinieta motoryke, urwalam mu skrzydla. To bylo wlasnie moje pierwsze wspomnienie z dziecinstwa. Od wtedy panicznie a hystericznie reaguje na kazdego motyla (i najmniejszego) a kazda cme, jaka widze. Zdarzylo mi sie przez to sporo wypadkow - wyskoczylam z okna (naszczescie na 1. pietrze, ale...), spadlam z schodow jak uciekalam,... Przygoda z zeszlego tygodnia mnie przekonala, ze musze szukac pomoc. Prowadzilam samochod a pokazalo sie, ze jest w nim cma. Prawie sie zderzylam z innym samochodem. Musial po mnie przyjechac kolega, zamienic sie samochodami. To jeszcze nie byl koniec. Rano mnie kolega wiozl tym samochodem na lotnisko a podczas jazdy znow wyleciala. Niemal wyskoczylam za jazdy (120 km/h), nie wiem, jak rozeplam pasy a otewrzelam drzwi, zatrzymal mnie az kolega. Nic sobie z takich wpadkow nie pamietam, krzycze, placze... Probowalam wszystko, co mi znane, nawet sie pytalam kolezenki psychologa, radzila mi powoli sie z tym oswajac, ale nie pomaga (oswajam sie juz 25 lat. Probowalam szok, wolnie, teoretycznie...). Szukalam na internecie - nie znalazlam nic. Pomozecie?
Krzyże w życiu pełnią podobną rolę jak krzyżyki w muzyce: podwyższają
Avatar użytkownika
Lucik
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 37
Dołączył(a): Wt 07 cze, 2005 09:57
Lokalizacja: Slowacja, Preąov

Postprzez Nastka » So 30 cze, 2007 21:30

Lucik, najlepiej chyba będzie, jak się zgłosisz z tym do psychoterapeuty. On będzie ci umiał pomóc. Jedna rozmowa z psychologiem nie wystarczy aby rozwiązać problem, który z tego co piszesz ma źródła w dzieciństwie. Trzeba "przerobić" pewne problemy i je sobie uświadomić, wtedy łatwiej ci będzie walczyć z lękiem. Fachowiec pomoże ci uporać się z lękami i z czasem się ich pozbędziesz, wierzę w to :) Głowa do góry!
Obrazek
Avatar użytkownika
Nastka
-#Moderator
-#Moderator
 
Posty: 638
Dołączył(a): Cz 29 sty, 2004 02:12
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez Rafal_tata » So 30 cze, 2007 23:03

Pierwsze co mi przychodzi do głowy, to to, że one bardziej boją się Ciebie... Ile taka ćma ma wielkości? 2 centymetry? A Ty pewnie ponad 160 :) Wyobraź sobie spotkanie z osobnikiem innego gatunku, który jest 80 razy większy od Ciebie :039:
Ale na pewno są ośrodki i sposoby na takie fobie. Ludzie leczą się ze strachu przed pająkami, ptakami, wężami i innymi rzeczami. Takich ludzi na świecie jak Ty są tysiące. Musisz opowiedzieć lekarzowi, że sprawa jest poważna, że ryzykujesz własnym i innych ludzi zdrowiem i życiem.
Jeśli mam być szczery to też nie lubię ciem, pająków i innych robali. Najbardziej jednak boję się szerszeni.
Nie będę opowiadał o tym, bo nie lubię <mmm>
Avatar użytkownika
Rafal_tata
-#Moderator
-#Moderator
 
Posty: 2660
Dołączył(a): Śr 14 sty, 2004 14:31
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Lucik » So 30 cze, 2007 23:14

No tak, sa wieksze, ale w chwili, kiedy je widze, nie ma to zadne znaczenie, po prostu panika. A to wystudiowalam oprocz muzyki tez biologie! Nie boje sie zadnych innych zwierzat. Ale egzamin z motyli (poznawanie) robilam na pamiec, profesor zrozumial.
Krzyże w życiu pełnią podobną rolę jak krzyżyki w muzyce: podwyższają
Avatar użytkownika
Lucik
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 37
Dołączył(a): Wt 07 cze, 2005 09:57
Lokalizacja: Slowacja, Preąov

Postprzez Sheep » N 01 lip, 2007 10:55

Kochana, ja myślę, że powinnaś szybko znaleźć sobie rozsądnego psychoterapeutę (może ktoś znajomy ma takiego godnego polecenia?), po prostu żeby o własne i innych zdrowie i bezpieczeństwo zadbać, i to jak najszybciej. Zwłaszcza, że pora roku teraz taka sprzyjająca tym owadom.
Ostatnio edytowano N 01 lip, 2007 10:56 przez Sheep, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Avatar użytkownika
Sheep
-#Moderator
-#Moderator
 
Posty: 1433
Dołączył(a): Cz 15 gru, 2005 21:36
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Małgorzata » Pn 02 lip, 2007 18:51

Ja tam za windami nie przepadam... :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Małgorzata
-#Moderator
-#Moderator
 
Posty: 1584
Dołączył(a): Pn 03 sty, 2005 23:56
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez dmx » Pn 02 lip, 2007 19:21

A ja za wiszącymi liniami wysokiego napięcia (WN), mimo iż z wykształcenia jestem elektrykiem...
Avatar użytkownika
dmx
Forumowicz
Forumowicz
 
Posty: 163
Dołączył(a): Wt 14 wrz, 2004 13:15

Postprzez bogusia » Pn 02 lip, 2007 22:45

Ja mam opory przed wchodzeniem krętymi schodami na wieże, baszty itp.
Zwiedzanie tego typu zabytków kończy się podniesieniem w górę głowy i natychmiastowym jej spuszczeniem.
Z balkonów też nie lubię patrzeć w dół.

I dziwne jest to, że nie mam żadnych obiekcji przed lataniem samolotami.
bogusia
Aktywny Forumowicz
Aktywny Forumowicz
 
Posty: 243
Dołączył(a): Śr 20 paź, 2004 14:26
Lokalizacja: Katowice

Postprzez GosiaM » Wt 03 lip, 2007 09:14

Ja się boję pająków i wszelkiego robactwa zwłaszcza tzw. skorków.
Avatar użytkownika
GosiaM
Bardzo Aktywny Forumowicz
Bardzo Aktywny Forumowicz
 
Posty: 866
Dołączył(a): Pn 24 maja, 2004 22:49
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez kabran » Wt 03 lip, 2007 10:50

Ja się robactwa wszelkiego nie boję, z zamiłowania i prawie z zawodu jestem entomologiem... No, bardziej z zamiłowania. :D Ale za to prądu boję się okropnie. Jak wymieniam żarówkę, to zawsze wyłączam korki w całym mieszkaniu. Tak na wszelki wypadek. :oops: U mnie wzięło się to, tak jak u Lucik'a z traumatycznych przeżyć. A najgorzej, jak muszę obsługiwać jakiś aparat na prąd z wodą w środku. Masakra... :(
The quickest way to an enemy's heart is through his ribcage.
Nie, nie jestem lekarzem... I mam Crohna.
Obrazek
Avatar użytkownika
kabran
-#Moderator
-#Moderator
 
Posty: 1839
Dołączył(a): So 22 paź, 2005 09:52
Lokalizacja: Lublin

Postprzez Misiu » Pn 27 sie, 2007 00:20

Okropne jest robactwo pełzające ;) no i pająki też nie są za ciekawe :D
Gdy woda sięga ust, głowa do góry.
Avatar użytkownika
Misiu
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 14
Dołączył(a): Pt 20 sie, 2004 13:10
Lokalizacja: Gliwice

Postprzez Karolcia6 » N 18 sty, 2009 18:35

Ja boję się chyba wszystkiego – wysokości (i z tego powodu wybieram się wiosną do Małpiego Jaru, aby to przezwyciężyć, chociaż wiem, że będzie ciężko); pająki, myszy, robaki i ćmy wolę nie wspominać – jeżeli widzę coś takiego w pokoju, to nie wejdę tam dopóki ktoś się tego nie pozbędzie; osy, pszczoły itp. niemiłe wspomnienia z dzieciństwa (kiedyś bawiłyśmy się z koleżankami i wyleciał na nas cały rój); sprzęty elektryczne, to też koszmar – jeżeli mam coś podłączyć do prądu to wołam kogoś innego, no chyba, że nikogo nie ma ( ile razy w życiu coś poprzepalałam, a nawet zdarzyło mi dwa razy się, że w całym bloku korki wysadziłam). Ogólnie jestem bardzo bojaźliwa. O zapomniałam wspomnieć o rozmowach z innymi starszymi ode mnie ludźmi, jak mam coś załatwić to kaplica.
Obrazek
Avatar użytkownika
Karolcia6
Aktywny Forumowicz
Aktywny Forumowicz
 
Posty: 304
Dołączył(a): Pt 16 maja, 2008 08:38
Lokalizacja: Skórcz

Postprzez kasia78 » N 17 sty, 2010 23:07

taaaak ja bardzo boję się pająków potrafię krzyczec jak zobacze kosarza albo w TV nawet
And the world will be better, if we will accept us. < 3
Avatar użytkownika
kasia78
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 25
Dołączył(a): Śr 11 mar, 2009 17:03
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Kasinka » N 17 sty, 2010 23:21

Jak byłam mała strasznie bałam się myszy... bo mieszkałam w starej kamienicy i często u nas gościły... nie lubiłam ich bo hałasowały w nocy, no i czasem urządza;imy w nocy na nie polowanie :D strasznie tego nie lubiłam, krzyczałam i uciekałam gdzie się dało.
Jako nastolatka kupiłam sobie mysz :) taką hodowlaną, z takich mniejszych czarnobiałych :) była cudna.. strasznie mi było przykro jak już zdechła, niestety myszy żyją krótko. I tak się skończyła fobia nt gryzoni, potem miałam jeszcze szczura.
Co nie znaczy że takie rynsztokowe mnie urzekają ;)
Z owadów boję się pszczół os i szerszeni. Zmieniam wówczas swoje położenie o ile to możliwe...
Obrazek
Avatar użytkownika
Kasinka
Aktywny Forumowicz
Aktywny Forumowicz
 
Posty: 288
Dołączył(a): Wt 21 sie, 2007 22:36
Lokalizacja: Piaseczno

Postprzez darciak90 » Pn 18 sty, 2010 00:16

Ja panikuję, gdy widzę wszelkie robactwo, owady oraz pająki. Fuj!
Lęk wysokości powoli przezwyciężam a wind się już nie boje. :D
Obrazek
Avatar użytkownika
darciak90
Bardzo Aktywny Forumowicz
Bardzo Aktywny Forumowicz
 
Posty: 811
Dołączył(a): Śr 12 gru, 2007 23:31
Lokalizacja: Warszawa/Częstochowa

Następna strona

Powrót do Nie na temat.

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości