Integracyjna funkcja jedzenia?

Rozmowy o wszystkim i o niczym. Tematyka dowolna: sztuka, kultura, rozrywka i co wam jeszcze przyjdzie do głowy, a co nie dotyczy głównej tematyki forum.

Moderator: Moderatorzy

Integracyjna funkcja jedzenia?

Postprzez Ewa Szeptycka » Pn 23 wrz, 2013 19:52

Piszę artykuł na temat celiakii i proszę o pomoc:)

Powiedzcie mi, czy wspólne jedzenie ze znajomymi pełni dla Was wciąż funkcję integracyjną, czy przeciwnie? Czy takie spotkania przy kolacji wciąż dobrze Wam się kojarzą?

Jak sobie radzicie, gdy na imprezie pada pomysł zamówienia pizzy? Gdy towarzystwo idzie na kebab czy burgery? Czy dieta może spowodować, że rzadziej wychodzi się z domu?

Pozdrawiam,
E. Sz.
Ewa Szeptycka
 

Postprzez Leeloo » Pn 23 wrz, 2013 21:47

Ewa Szeptycka, wszystko zależy od sytuacji.. czasem można takie sytuacje wspólnie wyśmiać i zrobić/kupić sobie coś oddzielnie itd. choć czasem jest mega przykro, nie ukrywam.
W moim przypadku, gdzie właśnie wyprowadzilam się z domu, posiłki to nie problem, bo jem sama ze sobą. Wczesniej dość często jedzenie robiłam sobie sama, a rodzina jadła "swoje". U mnie posiłki, oprócz świątecznych, nigdy nie pełniły funkcji integracyjnej, co na pewno ułatwiło mi przejście na dietę. Ale to nie zmienia faktu, że czasami czuję, że stwarzam problem- "ej, ale co ty bedziesz jeść? co ci zrobic? nie mam nic dla ciebie itp. szczególnie, iż nie uważam, że jeśli nie zjem teraz-zaraz-z kimś, to stanie się epicka tragedia. mam jednak wyrzuty, że otoczenie zwraca na to uwagę czy nawet czuje się winne, że je.
Spotkania przy stole kojarzą mi się bardzo dobrze, a może ciut lepiej niż przed dietą? ;) można wtedy ludzi uświadomić, odpowiedzieć na milion pytań typu "nie chciałaś popełnić samobójstwa na początku diety??" i człowiek się nie nażre niezdrowych świństw jak to bywało parę miesięcy wstecz :P
Na diecie jestem całkiem od niedawna, więc mam małe doświadczenie :) nie wychodzę przez to rzadziej z domu, wręcz przeciwnie- szukam!
Jest taka cierpienia granica, za którą się uśmiech pogodny zaczyna.

Obrazek
Avatar użytkownika
Leeloo
-#Moderator
-#Moderator
 
Posty: 7192
Dołączył(a): Pt 22 mar, 2013 19:33
Lokalizacja: Polska

Postprzez Ewa Szeptycka » Wt 24 wrz, 2013 00:47

Czyli opowiadanie o diecie jest właśnie czymś ciekawym, tak? Zdobywasz wiedzę na temat zdrowego żywienia (nie tylko swojej diety, ale także podstaw racjonalnego odżywiania) i opowiadasz o tym znajomym przy okazji wyjaśniania, dlaczego nie zjesz z nimi??

Myślałam, że może właśnie jest trochę inaczej - że człowiek na diecie b/g musi non-stop się tłumaczyć dlaczego tak wydziwia, dlaczego wybrzydza, dlaczego, dlaczego, dlaczego.... Że może ciągle słyszy "kawałeczek ci nie zaszkodzi".
Ewa Szeptycka
 

Postprzez Leeloo » Wt 24 wrz, 2013 00:54

Ewa Szeptycka, raczej tłumaczę im na czym polega moja dieta. ludzie często nie wiedzą w ogóle o co chodzi i chcą posłuchać.
o racjonalnym żywieniu już nie opowiadam, tak było na początku moich dietetycznych studiów:) Ci co chcieli, wiedzą :D

Ewa Szeptycka napisał(a): Myślałam, że może właśnie jest trochę inaczej - że człowiek na diecie b/g musi non-stop się tłumaczyć dlaczego tak wydziwia, dlaczego wybrzydza, dlaczego, dlaczego, dlaczego.... Że może ciągle słyszy "kawałeczek ci nie zaszkodzi".


oczywiście, że tak też się zdarza! w moim przypadku raczej starsi, jakieś ciocie itd.
dodatkowo muszę tłumaczyc liczne alergie i nietolerancje, więc generalnie wychodzę na czubka żyjącego powietrzem. ale cóż poradzić, życie.
Jest taka cierpienia granica, za którą się uśmiech pogodny zaczyna.

Obrazek
Avatar użytkownika
Leeloo
-#Moderator
-#Moderator
 
Posty: 7192
Dołączył(a): Pt 22 mar, 2013 19:33
Lokalizacja: Polska

Postprzez Ola_la » Wt 24 wrz, 2013 09:02

Ewa Szeptycka napisał(a):Myślałam, że może właśnie jest trochę inaczej - że człowiek na diecie b/g musi non-stop się tłumaczyć dlaczego tak wydziwia, dlaczego wybrzydza, dlaczego, dlaczego, dlaczego.... Że może ciągle słyszy "kawałeczek ci nie zaszkodzi".


U mnie chyba częściej jest właśnie tak. No chyba, że lepiej takie momenty pamiętam, bo są bardziej dotkliwe i męczące. Bo w sumie, jak ktoś z zaciekawieniem pyta o moją dietę, to nawet chętnie opowiadam. O ile jest to faktycznie ciekawość. A często potem oznaki podziwu, jak sobie wspaniale radzę, piekąc chleb na zakwasie z mąk, które najpierw sama zmielę z kasz :).
Choć i tak nieraz mam wrażenie, że patrzą na mnie, jak na nieszkodliwego idiotę, który wydziwia i niepotrzebnie przesadza.
Tak, wspólne jedzenie, o ile nie odbywa się w gronie najbliższych, którzy już wiedzą i rozumieją, jest dla mnie stresujące. Więc mimo, że nie jem wtedy glutenu, i tak potem boli mnie brzuch...
To jest moje zdanie i ja się z nim zgadzam.
© Jan Tomaszewski
Ola_la
Wyjadacz :)
Wyjadacz :)
 
Posty: 1253
Dołączył(a): Pn 06 gru, 2010 16:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez alva_alva » Wt 24 wrz, 2013 09:27

Na diecie jestem dwa lata i na początku słyszałam wiele komentarzy głupich właśnie typu "nie przesadzaj albo jedno ciasteczko nie zaszkodzi, może masz anoreksję " , zwłaszcza w pracy, gdzie co jakieś imieniny to torcik itd., ale .... Dosyć szybko otoczenie zrozumiało, że to nie jest jakieś widzi mi się jak schudłam 13 kg w trzy miesiące i w ciągu ostatniego roku zaliczyłam cztery razy szpital.Ludzie dokształcili się nieco w necie, poczytali i obecnie naprawdę jest ok.
Uczę w szkole średniej, więc także moi uczniowie mają często tzw.18-stki i noszą torciki, których nie mogę zjeść. Jest Wigilia klasowa , na której też za dużo nie mogę zjeść, ale dzieciaki bardzo chętnie słuchają skąd moja dieta wynika, uczą się i nigdy nie komentują. Młodzież jest bardziej wyrozumiała niż ludzie starsi.Może jest to kwestia też większej tolerancji, bo sami są w okresie różnych dziwnych poglądów na życie.

Jeśli chodzi o rodzinę, to jest super, bo na święta zawsze jestem brana pod uwagę i wiele przyzwyczajeń w rodzinie zostało zmienionych pod moje potrzeby. Gdzie się da, to się dodaje mąkę kukurydzianą, wystarczyło kupno jednego dodatkowego garnka i patelni dla mnie na makaron czy jakieś kotlety. Nie mogę złego słowa powiedzieć, bo jest dobrze. CO do wyjść, to jak sobie pomyślę co mnie spotka jak zjem glutenu, to w ogóle nie jest mi żal jakiegoś ciastka. Strach przed bólem i złym samopoczuciem jest tak duży, że niweluje mi jakieś niezadowolenie z powodu niezjedzenia ciastka.
Avatar użytkownika
alva_alva
Bardzo Stary Wyjadacz :)
Bardzo Stary Wyjadacz :)
 
Posty: 2185
Dołączył(a): Cz 12 sty, 2012 15:37

Postprzez TheLibelle91 » Wt 24 wrz, 2013 09:51

Jeżeli chodzi o moją rodzinę to jest super, tu w ogóle nie czuje, że jestem na jakiejś specjalnej diecie, wszyscy są już tak do tego przyzwyczajeni, to, że jem inaczej jest normalne.
Najgorzej jest w grupie znajomych, nie mogę się przyzwyczaić do wspólnych wyjsc, zwlaszcza, że moich znajomych, jakby to powiedzieć nie obchodzi za bardzo moja dieta. Gdy jesteśmy na mieście i wszyscy idą na kebaba to nikogo nie obchodzi, że stoję obok głodna. Rozumiem to z jednej strony, ale z drugiej, jak słyszę, jakie to co jedzą jest pyszne, to robi mi sie mega przykro.
Albo sytuacja z wczoraj, poszłam do znajomych, mieliśmy gdzieś wyjść ale zostaliśmy w domu. Ja nie wzielam niczego do jedzenia, myślalam, że na mieście kupie sobie jakieś wafle czy coś. No i siedzieliśmy w domu, oni jedli czipsy, podawali je sobie pod moim nosem a ja umierałam. Nie chodzi tez o to, zeby zawsze mieć coś dla mnie do jedzenia, ale o wyczucie. To mnie najbardziej boli.
A nie zjem niczego glutenowego bo podobnie jak alva_alva bardzo się boje tego bólu.
TheLibelle91
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 38
Dołączył(a): Śr 11 kwi, 2012 14:50
Lokalizacja: Kraków

Postprzez mirabeata » N 13 paź, 2013 13:29

Może po prostu trzeba poszukać takiego lokalu, w ktorym możecie jadać wszyscy. Gdzie nawet osoba na specjalnej diecie znajdzie coś dla siebie i już. Jeśli przyjaciołom na niej zależy to zrozumieją i się dostosują
mirabeata
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 5
Dołączył(a): N 13 paź, 2013 13:19
Lokalizacja: Olsztyn

Postprzez Magdalaena » Pn 14 paź, 2013 10:46

Mnie wkurza konieczność ciągłego opowiadania o diecie. Ja mam temat przepracowany i nie chce mi się ani po raz kolejny powtarzać podstawowych informacji ani wdawać w szczegóły na temat działania mojego przewodu pokarmowego. Nie chcę, żeby dieta bg była tym, co zapamiętają moi rozmówcy ze spotkania ze mną.

W dodatku zupełnie mnie nie kręci tzw, zdrowa żywność, wolałabym jeść normalnie, próbować nowych smaków i nie sprawdzać cały czas, składu tego, co kupuję.
Magdalaena
celiakia zdiagnozowana w sierpniu 2003 r.
Obrazek
Avatar użytkownika
Magdalaena
-#Moderator
-#Moderator
 
Posty: 1397
Dołączył(a): Pt 02 sty, 2004 14:28
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Leeloo » Pn 14 paź, 2013 13:52

Magdalaena napisał(a): W dodatku zupełnie mnie nie kręci tzw, zdrowa żywność, wolałabym jeść normalnie, próbować nowych smaków i nie sprawdzać cały czas, składu tego, co kupuję.


ooo tak. ostatnio widziałam nowość Wedla- białe WW, jeszcze wcześniej białego Twixa...cały czas powstają nowe smaki czekolad itd..kiedyś byłam ekspertem od nowości. eh, wspomnienia
Jest taka cierpienia granica, za którą się uśmiech pogodny zaczyna.

Obrazek
Avatar użytkownika
Leeloo
-#Moderator
-#Moderator
 
Posty: 7192
Dołączył(a): Pt 22 mar, 2013 19:33
Lokalizacja: Polska

Postprzez natty » Pn 21 paź, 2013 20:40

cały czas powstają pizzerie proponujące pizze bezglutenowe - tam warto się wybrać w razie czego ze znajomymi :)
natty
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 5
Dołączył(a): Pn 21 paź, 2013 20:32
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Anula80 » Pn 21 paź, 2013 21:10

Niestety nie w Trójmieście i okolicach :(
Nie ma ludzi zdrowych. Istnieją tylko niezdiagnozowani.
Anula80
Bardzo Stary Wyjadacz :)
Bardzo Stary Wyjadacz :)
 
Posty: 3668
Dołączył(a): Śr 07 sie, 2013 07:40
Lokalizacja: Pruszcz Gdański

Postprzez uniaczek » Wt 22 paź, 2013 20:43

Nie w Gnieźnie i nie w Poznaniu........pewnie wcale w Wielkopolsce
Avatar użytkownika
uniaczek
Aktywny Forumowicz
Aktywny Forumowicz
 
Posty: 498
Dołączył(a): So 19 sty, 2013 18:25
Lokalizacja: Gniezno

Postprzez wieslawka » Śr 23 paź, 2013 00:19

poszukajcie w sieci, na pewno coś się otwiera !
wieslawka
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 5
Dołączył(a): Śr 23 paź, 2013 00:15
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Ola_la » Śr 23 paź, 2013 09:57

wieslawka napisał(a):poszukajcie w sieci, na pewno coś się otwiera !


Moi Drodzy Nowi a Już Oświeceni w temacie - NIE OTWIERA SIĘ.
Jakby się otwierało, to to forum jest PIERWSZYM MIEJSCEM W SIECI, gdzie byłoby o tym wiadomo.

No chyba, że obserwowany od kilku tygodni "atak klonów" na forum spowodowany jest właśnie tym, że zaraz będą nam zachwalać i reklamować nowootwartą sieć bezglutenowych pizzerii.
Jeśli faktycznie takie się w Polsce pojawią - wybaczam wszystkie ataki wszystkim naszym nowym klonom.
To jest moje zdanie i ja się z nim zgadzam.
© Jan Tomaszewski
Ola_la
Wyjadacz :)
Wyjadacz :)
 
Posty: 1253
Dołączył(a): Pn 06 gru, 2010 16:39
Lokalizacja: Warszawa

Następna strona

Powrót do Nie na temat.

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości