temat tabu, czyli ile komu idzie na życie? a oszczędzanie

Rozmowy o wszystkim i o niczym. Tematyka dowolna: sztuka, kultura, rozrywka i co wam jeszcze przyjdzie do głowy, a co nie dotyczy głównej tematyki forum.

Moderator: Moderatorzy

temat tabu, czyli ile komu idzie na życie? a oszczędzanie

Postprzez monisiak81 » Wt 26 lis, 2013 11:17

hej,
do odważnych (kto może i chce się wypowiedzieć) mam pytanie, kto mógłby się podzielić też swoją wiedzą na ten temat.
od pewnego czasu zaczęłam obserwować nasz domowy budżet i zapisywać sobie ile nam idzie na życie na 2 (teraz 3 - 3m-czny synek) osobową rodzinę na tzw. życie.
podliczając ostatnie kilka miesięcy na zakupy w sklepach Marcpol, Mokpol, Biedronka, Real, Carrefour, Wierzejki, Rossmann i na bazarku wydajemy jakieś 1700-2000 zł na samo życie, czyli mięso, nabiał, chemia, warzywa i owoce tak na prawdę bez żadnych ,,, dodatkowych przyjemności. Osobno bo tego nie zapisuję raz na 3 m-ce zamawiam mąki i ew. słodycze z bezglutenu za jakieś 300 zł (mixy- bo nie umiem mieszać mąk żeby wyszło z tego coś zjadliwego) noi odkąd jest synek raz na 2mce aptekę internetową bo a to witaminy dla niego a to dla mnie a jak nie to płyny do mycia typu Oilatum, żeby nie miał uczulenia. Dla synka doszły szczepionki 454 zł i rehabilitacja 324 zł (bo ma zespół napięcia mięśniowego) i tym sposobem całe nasze pensje uciekają, do tego doliczyć trzeba czynsz, światło, gaz, telefony (na kartę 1x na 3 m-ce) i bilety miesięczne.
I tak sobie pomyślałam że zapytam Was ... jak to wygląda w innych rodzinach. Obawiam się że jak mały zacznie rosnąć to dopiero się zaczną wydatki, więc zastanawiam się na czym jeszcze i w jaki sposób można coś zaoszczędzić? bo wędlin nie kupujemy (szynki na kanapki robię sama albo pieczone albo peklowane) chleb i ciasta piekę sama, obiady też tylko i wyłącznie w domu (nie stołujemy się na mieście ze względu na dietę i brak zaufania) a nie uważam żebyśmy jedli jakoś "wykwintnie", raczej przeciętnie - żadko jemy makaron, za to dużo kasz i ryżu, noi sporo sporo albo nawet duuuużo mięsa a codziennie musi być zupa bo zupni jesteśmy bardzo. Słodyczy nie kupujemy za to idzie max. dużo owoców (przeważnie jabłek bo cytrusy nam nie wchodzą no poza bananami), ciuchów praktycznie wcale od dłuższego czasu już nie kupujemy, z kosmetyków to raz na jakiś wielki czas nie za drogie perfumy, krem do twarzy, czy żel pod prysznic, ale to też raczej od promocji do promocji.
ja teraz ze względu na karmienie piersią i tak mam ograniczony jadłospis, wkrótce w końcu wrócę do nabiału (mam nadzieję) a forsa na życie ucieka między palcami. Obawiam się że za jakiś czas nawet wyjazd na wakacje będzie małym lub większym problemem. podzielcie się swoim sposobem na ew. oszczędzanie? i jak sytuacja finansowa wychodzi u Was w domu? bo może mi się wydaje że dużo przejadamy?
pozdrawiamy Monika i Kris :)
monisiak81
Aktywny Forumowicz
Aktywny Forumowicz
 
Posty: 277
Dołączył(a): Wt 05 kwi, 2011 11:02
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Anula80 » Wt 26 lis, 2013 11:39

Myślę, że u mnie jest podobnie - nie rozrzucam się, a kasa umyka nie wiadomo gdzie :(
Nie ma ludzi zdrowych. Istnieją tylko niezdiagnozowani.
Anula80
Bardzo Stary Wyjadacz :)
Bardzo Stary Wyjadacz :)
 
Posty: 3652
Dołączył(a): Śr 07 sie, 2013 07:40
Lokalizacja: Pruszcz Gdański

Postprzez Leeloo » Wt 26 lis, 2013 17:02

powiem szczerze, że boje się podliczyć. mieszkam sama, jestem studentką dziennych, pracuje raz w tygodniu..
Jest taka cierpienia granica, za którą się uśmiech pogodny zaczyna.

Obrazek
Avatar użytkownika
Leeloo
-#Moderator
-#Moderator
 
Posty: 7469
Dołączył(a): Pt 22 mar, 2013 19:33
Lokalizacja: Polska

Postprzez mJULKA » N 01 gru, 2013 18:38

Niestety ja też coraz częściej dostrzegam że na życie idzie coraz więcej pieniędzy.Wydaje mi się że za dużo wydaję na jedzenie ale jak podliczę paragony to okazuje się że kupuję podstawowe rzeczy.
Moja rodzina składa się z 5osób w tym 8letnia bezglutka i 6latka bezmleczna.
Na jedzenie bezglutenowe wydaję miesięcznie ok.300zł.Jadamy tylko i wyłącznie w domu ale pieczywo kupuję,wędliny też.Reszta posiłków to moje dzieło,słodycze sporadycznie ale kupujemy bo mąż musi coś przekąsić a i dzieciaki wyciągają łapki.
Ostatnio zrobiłam podliczenie tygodniowych wydatków i wyszło 600zł byłam przerażona bo kupowałam tylko żywność (bez tej bezglutenowej, bo zamawiam mniej więcej co 6tyg.z bezglutenu na ok.250zl i wędliny w lidlu raz na dwa tyg.za 50-100zł),trochę chemii( proszek do prania, pasta do zębów,płyn do garnków,zmywaki) i paliwo do auta za 50zł(tyle tygodniowo trzeba by dzieci wozić do szkoły). A gdzie rachunki?-(140zł za prąd,60zł gaz,internet i telefony 150zł) do tego opłaty za samochód a mamy dwa , ubezpieczenie na życie kwartalnie i ubezpieczenie KRUS kwartalnie(bo mamy w posiadaniu gospodarstwo rolne dla ciekawości napiszę że wyliczono nam dochód z gospodarstwa 85zł na osobę miesięcznie).Dochodzą składki w szkole u dzieci (a to mikołajki ,wigilia,potrzeby klasy itd.) na 3 dzieci to miesięcznie ok.50zł. nie mówiąc o wyjazdach na wycieczki a te organizują co krok.
Ach można by jeszcze długo wymieniać ale fakt jest taki że żyje się coraz ciężej i coraz biedniej.Jeszcze 5-7lat wstecz robiąc zakupy człowiek płacił i już a teraz to najpierw trzeba oblatać wszystkie sklepy i wybrać gdzie jest taniej,bo a nuż promocja schabu czy makaronu.
Myślę że nie jesteśmy odosobnione bo wielu tak liczy i przelicza a tu i tak trzeba się ograniczać.
Święta idą jak w tym wszystkim ''wyuskać ''na prezenty.Może macie jakieś pomysły?
mJULKA
Forumowicz
Forumowicz
 
Posty: 129
Dołączył(a): Pn 27 wrz, 2010 12:30
Lokalizacja: podlaskie

Postprzez Agata23 » Pn 02 gru, 2013 14:58

u nas również te pieniądze uciekają niewiadomo gdzie i tak jak czytam nikt tu nie wydaję na głupoty i tak zawszę jest tych pieniędzy mało,ale co my poradzimy dzisjaj życie jest drogie,pójdzie się do sklepu praktycznie nic się nie kupi a 100 zł nie ma.Powiem szczerze że mi to czasami już ręce opadają na to wszystko,a tym bardziej że teraz święta się zbliżają.Ja osobiście nie ma konkretnego pomysłu jak tu jeszcze zaoszczędzić jak wszystko dziś jest tak drogie ale może ktoś ma pomysł?ja np często szukam promocji w sklepach gdyż wtedy można taniej coś kupić z spożywki lub jeszcze kupuję produkty 2 w cenie 1 to są produkty którym zostało np 3 dni do spożycia i jak dla mnie to też dobry sposób jest.
Agata23
Forumowicz
Forumowicz
 
Posty: 121
Dołączył(a): N 06 mar, 2011 22:27
Lokalizacja: Zuzułka

Postprzez Manga » Wt 03 gru, 2013 22:09

U mnie to samo.Mój syn oprócz celiakii jest niepełnosprawny oraz choruje na autyzm więc prócz diety,opłat i normalnych zakupów i życia większośc kasy wydaje na rehabilitacje,terapie,lekarzy.
Sama się dziwie że jeszcze daje rade :D :D
Avatar użytkownika
Manga
Aktywny Forumowicz
Aktywny Forumowicz
 
Posty: 264
Dołączył(a): Pt 11 lip, 2008 15:00
Lokalizacja: :)

Postprzez Justyna1982 » Śr 04 gru, 2013 14:59

To ja podrzucę link do strony gdzie szukam promocji dla Oleńki
http://www.promobaby.pl/
Dwa bezglutki - mama i syn :) Kocham Cię Tymeczku. Dziękuję za każdy dzień bycia razem.
Justyna1982
Bardzo Aktywny Forumowicz
Bardzo Aktywny Forumowicz
 
Posty: 520
Dołączył(a): Śr 20 paź, 2010 16:47
Lokalizacja: Rydułtowy

Postprzez Nalewka » Śr 04 gru, 2013 23:51

"raz na 2mce aptekę internetową bo a to witaminy dla niego a to dla mnie a jak nie to płyny do mycia typu Oilatum, żeby nie miał uczulenia"

Mój pomysł na tańsze witaminy, suplementy i kosmetyki "apteczne" to e-sklep w Stanach :) Kupuję raz na jakiś czas duże opakowania witamin, oleju z wiesiołka, mikroelementów (np. cytrynian magnezu czy cynk), glukozaminę dla psa itd. w aptece internetowej iHerb.com. Przy przesyłce o wartości do 80,- usd i wadze niższej niż 1,8 kg płacę 4,- dolary za paczkę i w dwa tygodnie mam zakupy w domu. Są tańsze, w większych opakowaniach, w różnych (często lepiej przyswajalnych) formach, najczęściej o większej mocy (niż dostępne w naszych aptekach), w dodatku dobrych, sprawdzonych firm.

Niestety musimy łykać różne kropelki czy tabletki, dlatego wolę kupować lepsze i tańsze tam, niż droższe i gorsze tu. I nawet nie cierpi przy tym mój patriotyzm, chociaż wolałabym kupować polskie w Polsce. Ale liczyć też potrafię :)
Nietolerancja? Jasne, nazywa się Hashimoto...
Nalewka
Aktywny Forumowicz
Aktywny Forumowicz
 
Posty: 370
Dołączył(a): So 23 kwi, 2011 09:27
Lokalizacja: W-wa Ursynów

Re: temat tabu, czyli ile komu idzie na życie? a oszczędzani

Postprzez tytka » Pt 31 sty, 2014 13:37

ou esklep w stanach? odważne :D
tytka
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 3
Dołączył(a): Pt 31 sty, 2014 13:35

Re: temat tabu, czyli ile komu idzie na życie? a oszczędzani

Postprzez lomuri » So 15 lut, 2014 14:35

Ja studiuję i jestem na utrzymaniu rodziców, a i tak sama nie wiem na co wydaje pieniądze. Staram się bardzo często korzystać z promocji np. ostatnio na koncówce wyprzedaży nakupowałam bardzo dużo ubrań, tańszych o połowę i więcej (a ubrań kupować nie znoszę i w szafie prawie nic nie mam). To co mnie najbardziej rozkłada na łopatki to najem mieszkań - ceny powalają :o.
Z lekami polecam korzystać z aptek ,,Dom leków" - mają takie same partie leków, które mają różne ceny. Parę razy już się na to złapałam, że cos wcześniej kosztowało 20 zł a teraz 16 zł. Dobrze jest się dogadać z paniami, mi się udaje, dają znać kiedy przychodzi najtańsza partia leków i wtedy parę złotych można zaoszczędzić ;)
lomuri
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 40
Dołączył(a): Cz 06 lut, 2014 20:13

Re: temat tabu, czyli ile komu idzie na życie? a oszczędzani

Postprzez basiag » So 15 lut, 2014 17:01

w sumie to u mnie sytuacja ekonomiczna nie jest najgorsza, moja rodzina to 3 osoby ja ,corka i maz :) Jak jest na czym zaoszczędzić to owszem robimy to, w domu piekę sama wędliny, ciasta, ciasteczka,pizzę, chlebki, gotuję obiady również, rzadko stołujemy się gdzieś na mieście, bo przeważnie tylko sałatki bezglutenowe do dyspozycji a i to nie zawsze bo tylko jakimś sosem poleja i już mam po zaworach :039:
Ciuchy kupujemy sezonowo jak wiosna/lato a pozniej jesień/zima i to w malych ilosciach ale cos lepszego, dłuzej sie je nosi do takiego doszlam wniosku.
Z leków to prawie niekorzystamy, jedynie jak choróbsko złapie to wtedy a tak odpukać narazie jest ok, pijemy tran on nas trzyma przy zdrowiu hehehe :)
Raz na dwa miesiące zamawiam produkty bezglutenowe na kwote 200zl, przeważnie to są mieszanki mąk, makarony. Pozostała zywność w sklepach, marketach, na zdrowej zywności.
.... żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi bo nie jesteś sam... Jak na deszczu łza cały ten świat nie znaczy nic a nic... Chwila, która trwa może być najlepszą z Twoich chwil...
basiag
Aktywny Forumowicz
Aktywny Forumowicz
 
Posty: 379
Dołączył(a): Śr 22 sty, 2014 19:59
Lokalizacja: Polkowice

Re: temat tabu, czyli ile komu idzie na życie? a oszczędzani

Postprzez IrenaKolo » Pn 17 lut, 2014 20:30

lomuri napisał(a):Ja studiuję i jestem na utrzymaniu rodziców, a i tak sama nie wiem na co wydaje pieniądze. Staram się bardzo często korzystać z promocji np. ostatnio na koncówce wyprzedaży nakupowałam bardzo dużo ubrań, tańszych o połowę i więcej (a ubrań kupować nie znoszę i w szafie prawie nic nie mam). To co mnie najbardziej rozkłada na łopatki to najem mieszkań - ceny powalają :o.
Z lekami polecam korzystać z aptek ,,Dom leków" - mają takie same partie leków, które mają różne ceny. Parę razy już się na to złapałam, że cos wcześniej kosztowało 20 zł a teraz 16 zł. Dobrze jest się dogadać z paniami, mi się udaje, dają znać kiedy przychodzi najtańsza partia leków i wtedy parę złotych można zaoszczędzić ;)



Ile placisz za najem???
Ja jeszcze do niedawna placiłam 1100plus rachunki.
Zaskoczę Was 39 m2 a standart lat 80.....
IrenaKolo
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 3
Dołączył(a): Pn 17 lut, 2014 20:00

Re: temat tabu, czyli ile komu idzie na życie? a oszczędzani

Postprzez basiag » Pn 17 lut, 2014 20:35

IrenaKolo napisał(a):
lomuri napisał(a):Ja studiuję i jestem na utrzymaniu rodziców, a i tak sama nie wiem na co wydaje pieniądze. Staram się bardzo często korzystać z promocji np. ostatnio na koncówce wyprzedaży nakupowałam bardzo dużo ubrań, tańszych o połowę i więcej (a ubrań kupować nie znoszę i w szafie prawie nic nie mam). To co mnie najbardziej rozkłada na łopatki to najem mieszkań - ceny powalają :o.
Z lekami polecam korzystać z aptek ,,Dom leków" - mają takie same partie leków, które mają różne ceny. Parę razy już się na to złapałam, że cos wcześniej kosztowało 20 zł a teraz 16 zł. Dobrze jest się dogadać z paniami, mi się udaje, dają znać kiedy przychodzi najtańsza partia leków i wtedy parę złotych można zaoszczędzić ;)



Ile placisz za najem???
Ja jeszcze do niedawna placiłam 1100plus rachunki.
Zaskoczę Was 39 m2 a standart lat 80.....


taki standard i tyle kasy :galy: :galy: zdzieraja z ludzi na maksa widzę, moja rodzina czyli ja z meżem i corka na 45m wynajmowalismy przez pol roku placilismy 750zl + rachunki, może zależy gdzie jakie miasto ale i tak ceny zwalaja z nog :/
.... żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi bo nie jesteś sam... Jak na deszczu łza cały ten świat nie znaczy nic a nic... Chwila, która trwa może być najlepszą z Twoich chwil...
basiag
Aktywny Forumowicz
Aktywny Forumowicz
 
Posty: 379
Dołączył(a): Śr 22 sty, 2014 19:59
Lokalizacja: Polkowice

Re: temat tabu, czyli ile komu idzie na życie? a oszczędzani

Postprzez Leeloo » Pn 17 lut, 2014 21:05

basiag, wszystko zależy od miasta i lokalizacji..radzę nie patrzeć na warszawskie oferty :)
Jest taka cierpienia granica, za którą się uśmiech pogodny zaczyna.

Obrazek
Avatar użytkownika
Leeloo
-#Moderator
-#Moderator
 
Posty: 7469
Dołączył(a): Pt 22 mar, 2013 19:33
Lokalizacja: Polska

Re: temat tabu, czyli ile komu idzie na życie? a oszczędzani

Postprzez lomuri » Pn 17 lut, 2014 21:33

IrenaKolo napisał(a):
lomuri napisał(a):Ja studiuję i jestem na utrzymaniu rodziców, a i tak sama nie wiem na co wydaje pieniądze. Staram się bardzo często korzystać z promocji np. ostatnio na koncówce wyprzedaży nakupowałam bardzo dużo ubrań, tańszych o połowę i więcej (a ubrań kupować nie znoszę i w szafie prawie nic nie mam). To co mnie najbardziej rozkłada na łopatki to najem mieszkań - ceny powalają :o.
Z lekami polecam korzystać z aptek ,,Dom leków" - mają takie same partie leków, które mają różne ceny. Parę razy już się na to złapałam, że cos wcześniej kosztowało 20 zł a teraz 16 zł. Dobrze jest się dogadać z paniami, mi się udaje, dają znać kiedy przychodzi najtańsza partia leków i wtedy parę złotych można zaoszczędzić ;)



Ile placisz za najem???
Ja jeszcze do niedawna placiłam 1100plus rachunki.
Zaskoczę Was 39 m2 a standart lat 80.....


sporo -ja w poznaniu ze współlokatorami za 65 metrów płacimy 2400 ze wszystkim, mieszkanie w wieżowcu ale po remoncie. A Twoje to nie jest przypadkiem kawalerka?Niestety one są dość drogie.
lomuri
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 40
Dołączył(a): Cz 06 lut, 2014 20:13

Następna strona

Powrót do Nie na temat.

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron