Z czym jadacie chlebuś?

Swobodne pogaduchy na temat pietruchy - Dyskusje.

Moderator: Moderatorzy

Z czym jadacie chlebuś?

Postprzez edyta » Wt 08 sie, 2006 10:29

Na forum są masełka smarowidełka, pasta, a ja tak sobie myślę i nie mam koncepcji, z czym jadać jeszcze chlebuś. Czy ktoś ma jakieś pomysły? Co wy tak na codzień jadacie?
mamuśka Mariuszka
Avatar użytkownika
edyta
Aktywny Forumowicz
Aktywny Forumowicz
 
Posty: 217
Dołączył(a): Wt 27 gru, 2005 23:25
Lokalizacja: Żagań/Warszawa

Re: Z czym jadacie chlebuś?

Postprzez kfiatek » Wt 08 sie, 2006 19:17

edyta napisał(a):a ja tak sobie myślę i nie mam koncepcji, z czym jadać jeszcze chlebuś.

O! Temat w sam raz dla mnie. Tylko od razu uprzedzam, że zaraz stworzę typowy kfiatkowy post-rzekę, albowiem oprócz nieoficjalnej specjalizacji z logistyki (patrz inny wątek) mam również nieoficjalną specjalizację z kanapkologii stosowanej. Chyba miałam w tym kierunku naturalny talent :wink: (rodzinna historia o tym, jak kfiatek, w pierwszej klasie szkoły podstawowej, na zajęciach ZPT poświęconych robieniu kanapek, wyposażona przez mamę w swoje pieczywko i rozmaite dodatki, zrobiła kanapki typu "wieża", tzn. radośnie władowała na chlebuś wszystko, co tam miała, w proporcjach 3 razy więcej dodatków niż chleba :lol: ) Tę tendencję rozwijałam sobie w latach następnych, eksperymentując wesoło z rozmaitymi dodatkami, i pilnie notując wynalazki przywiezione z podróży. Podkreślam, że dodatkowym bodźcem do eksperymentów jest u mnie nietolerancja laktozy (czyli wszelkie sery odpadają). Efekt:
-> typowe kanapki kfiatkowe (nazywane przez mojego męża "te twoje kolorowe kanapki" :D) , czyli chleb z niezbyt dużą ilością mięska (najczęściej samodzielnie pieczony schab, szynka albo indyk, albo jaka dozwolona wędlina, jak mi się taką akurat dopaść uda), i dużą ilością zielska (sałata, rzodkiewki, pomidorek, ogórek, ogórek kiszony, małosolny itd, itp) + ew. majonez albo musztarda (nigdy ketchup - ketchupu nie znoszę). Ma wyjść z tego taki wielki kolorowy półmisek powodujący atak ślinotoku :wink:
-> śniadanko leniwca (opcja zapożyczona od mojej koleżanki): czyli stół zastawiony rozmaitymi dodatkami do chleba oraz chlebem posmarowanym masłem i każdy sobie nakłada, co lubi :D
-> kanapki z pasztetem (własnoręcznie robionym albo takim kupnym w słoiczkach Profi)
-> kanapki z pastą z jajek (jajka na twardo zmiksowane z solą, pieprzem i stopionym masłem, plus sporo posiekanego szczypiorku), do tego ogóreczki kiszone i rzodkiewki w plasterkach
-> kanapki z pastą rybną (makrela zmiksowana z siekaną cebulką, oliwą i przyprawami), do tego oczywiście też "zielsko kanapkowe"
-> kanapki z awokado (dojrzałe awokado zmiksowane albo nawet rozgniecione widelcem, posolone - uwielbiam!)
-> kanapki z jajkiem na twardo, sałatą, ogórkiem kiszonym i majonezem
-> kanapki z samymi warzywkami: np. z rzodkiewkami, świeżym ogórkiem, z pomidorkiem z cebulką albo pomidorkiem z majonezem
-> kanapki z kiełkami, zwłaszcza z rzeżuchą wyhodowaną samemu - taką rzeżuchę mogę wcinać jak kombajn, na metry kwadratowe :D
-> chlebuś z własnoręcznie robionym smalcem (takim z cebulką, jabłkiem i dużą ilością majeranku) i ogóreczkiem kiszonym
-> kanapki podróżnika, czyli chleb z kupnymi pastami ze sklepów ze zdrową żywnością. Konkretnie mam na myśli masło orzechowe, masło migdałowe, masło z pestek słonecznika, a zwłaszcza krem sezamowy, ale nie tahinę (pasta z samego sezamu bez przypraw, nieszczególnie mi pasująca) tylko krem sezamowy słodzony, dostępny ostatnio w niektórych sklepach ze zdrową żywnością i Tesco. W składzie nic nie ma podejrzanego, a ja to mogę wcinać słoikami, ostatnio się aż boję kupować, bo taki słoik u mnie podejrzanie szybko schodzi 8-[ Zostało mi takie skrzywienie z Japonii, gdzie w podróży żywiłam się głównie styropianem z goma kuriimu , czyli właśnie słodkim masłem sezamowym (oni mają jeszcze wersję z czarnego sezamu, przedmiot mojego pożądania odkąd jestem z powrotem w Polsce...)
-> kanapki z serii "dziwne wynalazki innych narodów". Na przykład, amerykańskie kanapki z masłem orzechowym i dżemem (czasem mam napad na coś takiego, używam wtedy masła orzechowego i najlepiej dżemu pomarańczowego albo brzoskwiniowego. Jeszcze jest dziwny wynalazek holenderski, który mi został z wyjazdów w delegacje do Amsterdamu - bułeczki z masełkiem i takimi posypkami, jak się u nas ciasta posypuje, mam na myśli takie granulki czekoladowe albo owocowe. Brzmi dziwnie, ale smakuje całkiem nieźle, tylko jest jedno ale - opcja pochodzi jeszcze z czasów, kiedy nie wiedziałam, że syrop skrobiowy też może być glutenowy, więc trzeba by najpierw sprawdzić skład tych granulek pod kątem glutenowości...
-> kanapki kajakarza :D Piękny w swej prostocie wynalazek kolegi z mojego pierwszego, studenckiego spływu kajakowego, kiedy to pewnego dnia parę kajaków, w tym mój, musiało awaryjnie lądować na nocleg gdzie indziej, niż reszta grupy, która wiozła zaopatrzenie w żywność. Myśmy mieli tylko chleb i kupione po drodze banany, oraz konserwy które co niektórzy mieli zachomikowane na czarną godzinę. Kolega pokroił te banany w plasterki i zrobił kanapki z bananem. Nadspodziewanie dobre! Potem upgradowałam ten pomysł na rozmaite sposoby - kanapki z bananem i wiórkami kokosowymi, kanapki z bananem i z miodem, kanapki z bananem i sosem czekoladowym (jak mi się udało gdzieś kupić sos Nesquika, który chyba możemy).
-> kanapki nocnego łakomczucha. To pomysł z przedwczoraj chyba :D Kromka chleba, warstwa bananów w plasterkach, kostka czekolady, druga kromka chleba i toster :P (mam potworną cechę charakteru - standardowo o 23:00 włącza mi się atak wilczego głodu i wtedy miewam takie pomysły)
-> kanapki z sezonowymi owocami. Ostatnio testowałam wersję: świeżo upieczony chlebuś kukurydziany albo muffinki kukurydziane + masło + plastry świeżych truskawek. Mniam!
-> Tosty, zazwyczaj z mięskiem. Jak komu wolno, można też z serem
-> śniadanie w wersji de luxe na leniwy niedzielny poranek, czyli wszelkie bruschetty (patrz np. http://kuchnia.o2.pl/przepisy/obiekt_int.php?id_p=1497) i bruschettopodobne kfiatkowe wariacje :wink:

Podsumowując: na kanapkę da się nałożyć wszystko, co przed nami dostatecznie szybko nie ucieka :D
Z tego wszystkiego zrobiłam się głodna...

[ Dodano: Wto 08 Sie, 2006 20:07 ]
O, tak w nurcie "wynalazki innych narodów", znalazłam jeszcze link, który sobie kiedyś zapisałam, do przepisu na favę: http://kuchnia.gazeta.pl/kuchnia/2,5404 ... EPISY.html
Zrobić się jeszcze nie odważyłam, po pewnym nieudanym podejściu do pasty z soczewicy, kiedy to stwierdziłam, że chyba połączenie: pasta ze strączkowych + chleb to nie jest najsmaczniejsze połączenie świata. Ale generalnie przepisy Kręglickiej są w większości OK, więc może i to da się zjeść...
Ostatnio edytowano Cz 01 sty, 1970 02:00 przez kfiatek, łącznie edytowano 1 raz
"Denerwować się - to karać własne ciało za głupotę innych"
Avatar użytkownika
kfiatek
-#Moderator
-#Moderator
 
Posty: 890
Dołączył(a): Cz 22 lip, 2004 11:11
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez Agniesia » Wt 08 sie, 2006 22:01

:shock: własnym oczom nie wierze, chyba niedługo wpadnę przetestować niektóre :P
Obrazek
Avatar użytkownika
Agniesia
-#Administrator
-#Administrator
 
Posty: 918
Dołączył(a): Pt 17 wrz, 2004 09:50
Lokalizacja: Poznań

Postprzez kfiatek » Wt 08 sie, 2006 22:26

Agniesia napisał(a)::shock: własnym oczom nie wierze

Agniesiu, ale to jest tylko prosty skutek sytuacji: odstawić kfiatkowi ser (bo mleko) i większość wędlin (bo skład podejrzany) i zostawić go własnej inwencji tfurczej w temacie "co by tu położyć na kanapkę" :D Ja ten temat wałkuję uparcie już ładnych parę lat - można powiedzieć, wąska specjalizacja :wink:
"Denerwować się - to karać własne ciało za głupotę innych"
Avatar użytkownika
kfiatek
-#Moderator
-#Moderator
 
Posty: 890
Dołączył(a): Cz 22 lip, 2004 11:11
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez kabran » Wt 08 sie, 2006 22:31

Kfiatku! Słowa mojego najszczerszego podziwu.... :D
(A teraz idę zmajstrować sobie jakąś kanapkę :wink: ).
The quickest way to an enemy's heart is through his ribcage.
Nie, nie jestem lekarzem... I mam Crohna.
Obrazek
Avatar użytkownika
kabran
-#Moderator
-#Moderator
 
Posty: 1970
Dołączył(a): So 22 paź, 2005 09:52
Lokalizacja: Lublin

Postprzez Gosiuuunia » Śr 09 sie, 2006 01:26

ja skorzystam z tej listy bo od dwóch dni jem tylko kanapki z białym serem z pomidorem i ze szczypiorkiem.
Gosiuuunia
Aktywny Forumowicz
Aktywny Forumowicz
 
Posty: 375
Dołączył(a): Pn 17 lip, 2006 00:31
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Asia S. » Śr 09 sie, 2006 04:17

Głodna się zrobiłam, a lista imponująca, dzęki Kfiatku za pomysły :=D>: na pewno wykorzystam parę i zrobię sobie jakieś smakowite kanapeczki, a nazewnictwo odlotowe!
Obrazek
Avatar użytkownika
Asia S.
Aktywny Forumowicz
Aktywny Forumowicz
 
Posty: 323
Dołączył(a): N 20 mar, 2005 22:57
Lokalizacja: Radom

Postprzez Ana » Śr 09 sie, 2006 07:12

mmm....mnie najbardziej zaintrygowały kanapki z bananem i miodem...byle do popołudnia :D
Jest miłość wariatka egoistka gapa
Avatar użytkownika
Ana
Forumowicz
Forumowicz
 
Posty: 179
Dołączył(a): Cz 18 maja, 2006 14:25
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Postprzez edyta » Śr 09 sie, 2006 07:50

Ja Favę robiłam z cicierzycy, była, hmmm pyszna...
A tak w ogóle to ile ty ważysz ????

[ Dodano: Sro 09 Sie, 2006 08:01 ]
przy takim repertuarze
mamuśka Mariuszka
Avatar użytkownika
edyta
Aktywny Forumowicz
Aktywny Forumowicz
 
Posty: 217
Dołączył(a): Wt 27 gru, 2005 23:25
Lokalizacja: Żagań/Warszawa

Postprzez kfiatek » Śr 09 sie, 2006 17:47

edyta napisał(a):A tak w ogóle to ile ty ważysz ???? przy takim repertuarze
:lol:
Nie, wbrew pozorom nie jestem chodzącą reklamą Michelina - co mogą zaświadczyć ci, co mnie widzieli w realu :D Ostatnio schudłam nawet ze 2 kg pewnie, co wnioskuję po odzieży - zaczęłam się mieścić w te spodnie, co się w nie zeszłej jesieni przestałam mieścić. Ja po prostu jestem mało ekonomiczna :D Moja matka mówi na to "lepiej ubierać niż żywić", a pewien mój kolega - "bo ty to jesz jak ptaszek, czyli tyle, ile sama ważysz" :lol:
Poza tym, ja się nie żywię wszystkim tym naraz (no bo oprócz kanapek trzeba jeszcze jeść jakieś normalne posiłki :wink: :D) , zresztą kanapki najczęściej robię sobie na cienkim styropianie, bo tak akurat lubię - tylko do pracy robię na normalnym chlebie (tzn. na bezglutenowym oczywiście, ale nie na styropianie) no i tosty oczywiście też.
"Denerwować się - to karać własne ciało za głupotę innych"
Avatar użytkownika
kfiatek
-#Moderator
-#Moderator
 
Posty: 890
Dołączył(a): Cz 22 lip, 2004 11:11
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez Lucik » Śr 09 sie, 2006 18:22

Pewnie sprobuje te bananowe cuda... ide kupic banany. Dzieki za super pomysl :D
Krzyże w życiu pełnią podobną rolę jak krzyżyki w muzyce: podwyższają
Avatar użytkownika
Lucik
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 37
Dołączył(a): Wt 07 cze, 2005 09:57
Lokalizacja: Slowacja, Preąov

Postprzez edyta » Cz 10 sie, 2006 09:39

A ja zasieję rzeżuchę, bo mi się przypomniało, że dawno nie jadłam a bym z checią zjadła.
mamuśka Mariuszka
Avatar użytkownika
edyta
Aktywny Forumowicz
Aktywny Forumowicz
 
Posty: 217
Dołączył(a): Wt 27 gru, 2005 23:25
Lokalizacja: Żagań/Warszawa

Postprzez vixi » Pt 18 sie, 2006 10:08

Agniesia napisał(a): własnym oczom nie wierze, chyba niedługo wpadnę przetestować niektóre
:=D>: :=D>: :=D>: za pomysłaowość - ja tez mam podobne zachcianki i myślałam że jestem okropnym skrytożercą - ale cóż przebiłaś mnie - pozdrowionka
"...żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi - bo nie jesteś sam. Niech dobry Bóg zawsze cię za rękę trzyma..."
Avatar użytkownika
vixi
Bardzo Aktywny Forumowicz
Bardzo Aktywny Forumowicz
 
Posty: 858
Dołączył(a): Wt 05 paź, 2004 16:59
Lokalizacja: Tarnowskie Góry

Postprzez kfiatek » N 20 sie, 2006 08:45

vixi napisał(a):ja tez mam podobne zachcianki i myślałam że jestem okropnym skrytożercą - ale cóż przebiłaś mnie - pozdrowionka

Bo ja, tak naprawdę, w głębi duszy, jestem hobbitem :D I dobrze mi z tym! :P
"Denerwować się - to karać własne ciało za głupotę innych"
Avatar użytkownika
kfiatek
-#Moderator
-#Moderator
 
Posty: 890
Dołączył(a): Cz 22 lip, 2004 11:11
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez asiar » N 20 sie, 2006 12:04

A stópki obrośnięte jak należy? :wink: :wink: :wink:
Avatar użytkownika
asiar
Aktywny Forumowicz
Aktywny Forumowicz
 
Posty: 421
Dołączył(a): N 22 sty, 2006 12:08
Lokalizacja: Pomorze

Następna strona

Powrót do Rozmowy przy stole

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość