Opryski

Swobodne pogaduchy na temat pietruchy - Dyskusje.

Moderator: Moderatorzy

Opryski

Postprzez Malia » Cz 06 paź, 2011 12:57

Na początku muszę zaznaczyć, że nie chcę siać paniki.
Po prostu wpadła mi taka jedna rzecz do głowy.

Bo z mojego doświadczenia wynika, że po warzywach i owocach czasami nie czuję się najlepiej.
Znaczy się: mój żołądek odmawia czasem posłuszeństwa, buntując się, jak mi się wydaje przeciwko nadmiarowi oprysków.

I właśnie przed chwilą wpadła mi taka rzecz do głowy...
Czy w opryskach może być gluten?
"Lekarze ignorują fakt, że różne osoby różnią się między sobą molekularną strukturą
i stosują schematyczne leczenie, nie uwzględniając tych różnic.
"
Linus Pauling
Avatar użytkownika
Malia
Aktywny Forumowicz
Aktywny Forumowicz
 
Posty: 301
Dołączył(a): Śr 10 lut, 2010 19:51
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Tomkus » Cz 06 paź, 2011 13:18

Malia napisał(a):I właśnie przed chwilą wpadła mi taka rzecz do głowy...
Czy w opryskach może być gluten?

Kiedyś Rafał_tata rozpisywał się o powlekanych tłustych jabłkach.

http://forum.celiakia.pl/viewtopic.php?t=1955 (Jabłka - powlekane czy nie?)
O, nie chcieć, o i nie móc umrzeć chociaż nieco!
Wszystko wypite! Ty tam, nie śmiej się z mych żali!
Wszystko, wszystko wypite! zjedzone! - Cóż dalej?

/Paul Verlaine/
Avatar użytkownika
Tomkus
Bardzo Aktywny Forumowicz
Bardzo Aktywny Forumowicz
 
Posty: 615
Dołączył(a): Pn 08 gru, 2008 13:38
Lokalizacja: Małopolska

Postprzez Ola_la » Cz 06 paź, 2011 14:20

Malia, a tylko gluten Ci szkodzi?
I czy źle się czujesz zawsze po konkretnym gatunku owoców/warzyw, czy raz tak, raz siak?
Pytam, bo wczoraj sama znowu miałam ścisk żołądka po malinach, po których z reguły nie mam problemów. Ale to były znowu maliny z tego samego źródła, po których już kiedyś źle się czułam, więc podejrzewam właśnie jakieś opryski.
Ale jeśli jest tak, że zawsze Cię boli żołądek np. po jabłkach, ale po pomidorach wcale - to może to jest kwestia uczulenia/nietolerancji.

No i - wracając do mojego pierwszego pytania - nie tylo gluten szkodzi. Opryski są niezbyt zdrowe niezależnie od tego, czy są glutenowe (o ile w ogóle mogą takie być), czy nie.
Ola_la
Wyjadacz :)
Wyjadacz :)
 
Posty: 1252
Dołączył(a): Pn 06 gru, 2010 16:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Jeli » Cz 06 paź, 2011 15:25

te jesienne maliny są jakieś podejrzane , bardzo długo utrzymują świeżość i miewają słonawy posmak , więc są czymś zabezpieczane , czym nie wiem :(
Jeli
Aktywny Forumowicz
Aktywny Forumowicz
 
Posty: 312
Dołączył(a): Śr 10 mar, 2010 14:07
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Ola_la » Cz 06 paź, 2011 16:56

wcale nie jest to problem jesiennych malin jako takich - utrzymują świeżość, bo jest lepsza pogoda - nie jest ani tak gorąco, ani mokro, więc się nie psują. a jeśli są słone - to pewnie od oprysków.

moje nie były słone. były pyszne. i jak kupuję maliny gdzie indziej, to nic sie nie dzieje. dlatego podejrzewam właśnie to "źródło" - że tam czymś je paskudzą. choć wciąż nie dość skutecznie, bo kilka było nadpsutych. ale już drugi raz, jak je kupiłam u tego konkretnego faceta, w specyficzny sposób ścisnęło mi żołądek (czy co tam innego w brzuchu). za pierwszym razem nie byłam pewna, czy to od malin, bo ciągle coś mi w brzuchu nawala, ale teraz mam 99% pewności, że to po tych malinach.
Ola_la
Wyjadacz :)
Wyjadacz :)
 
Posty: 1252
Dołączył(a): Pn 06 gru, 2010 16:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Sheep » Cz 06 paź, 2011 22:18

A myjecie te wszystkie owoce przed jedzeniem?
Obrazek
Avatar użytkownika
Sheep
-#Moderator
-#Moderator
 
Posty: 1433
Dołączył(a): Cz 15 gru, 2005 21:36
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Jeli » Pt 07 paź, 2011 08:49

tak jak można umyć maliny czyli zanurzyć w wodzie i osączyć , szczoteczka i pod silnym strumieniem wody nie umiem:)
Maliny maja swoje choroby , opryski , i zabezpieczanie na czas transportu , dlaczego z wyglądu dojrzała malina jedzie kwasem ??? ,jest słona w smaku ? i jakim cudem stoi w lodówce sklepu ponad 24 godziny inie pleśnieje ? a zerwana w ogrodzie na drugi dzień jest do niczego , ba , nawet pod wieczór traci starością . Ot i wszystko na temat sklepowych malin
Jeli
Aktywny Forumowicz
Aktywny Forumowicz
 
Posty: 312
Dołączył(a): Śr 10 mar, 2010 14:07
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Ola_la » Pt 07 paź, 2011 13:40

no nie - malin przed jedzeniem nie myję - brudu na nich nie ma, a oprysków i tak nie zmyję, za to maliny po umyciu nie za bardzo się już moim zdaniem do czegokolwiek nadają...

no i nie kupuję malin w sklepie. w zasadzie żadnych warzyw ani owoców (poza egzotycznymi) nie kupuję w sklepach, bo przeważnie nie nadają się do niczego - a na pewno nie do jedzenia.
Ola_la
Wyjadacz :)
Wyjadacz :)
 
Posty: 1252
Dołączył(a): Pn 06 gru, 2010 16:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Sheep » Pt 07 paź, 2011 17:50

to w takim razie gdzie je kupujesz, jesli mozna spytac? :)
A moim zdaniem wszystko trzeba myc, nigdy nie wiadomo jakimi rekami i kto to zbieral. Przeplukanie malin na sitku pod lagodnym strumieniem zimnej wody nie robi im specjalnej krzywdy.
Obrazek
Avatar użytkownika
Sheep
-#Moderator
-#Moderator
 
Posty: 1433
Dołączył(a): Cz 15 gru, 2005 21:36
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Ola_la » Pn 10 paź, 2011 10:41

Sheep napisał(a):to w takim razie gdzie je kupujesz, jesli mozna spytac?


na bazarku(ach). i uważnie patrzę, żeby nie były "za ładne" - bo te ładne, to pewnie z tego samego źródła, co w sklepie.
oczywiście - czasem trafię źle, kiedy np. mój "pan malinowy" albo "pan sałatowy" nie mają już tego, co potrzebuję i szukam u kogo innego. bo przeważnie kupuję u swoich sprawdzonych, zaufanych sprzedawców.

nie bardzo wierzę, że płukanie delikatnym strumieniem zmyje z malin coś więcej, poza smakiem.
inne owoce (poza leśnymi) i warzywa myję bardzo solidnie - np. jabłka nawet mydłem, bo mnie wkurza, jak są tłuste (nawet te wsiowe, często zakurzone tak, że zwykłe płukanie ich nie domywa), ale owoców jagodowych (może poza truskawkami) nie traktuję wodą.
Ola_la
Wyjadacz :)
Wyjadacz :)
 
Posty: 1252
Dołączył(a): Pn 06 gru, 2010 16:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez titrant » Pn 10 paź, 2011 13:04

Ola_la napisał(a):inne owoce (poza leśnymi) i warzywa myję bardzo solidnie - np. jabłka nawet mydłem, bo mnie wkurza, jak są tłuste (nawet te wsiowe, często zakurzone tak, że zwykłe płukanie ich nie domywa), ale owoców jagodowych (może poza truskawkami) nie traktuję wodą.


Hehe, niemyte leśne owoce mogą być nawet gorsze od uprawnych :P. Na krakowskim MDC w czerwcu br. była mowa, że rozmaite zwierzaki na owoce się wypróżniają. Otwartą jest kwestią czy mocz zwierzaka jest lepszy od pestycydu np. :P. Pewnie prawdopodobieństwo trafienia na krzak obsłużony przez chorego na coś groźnego dla ludzi zwierzaka jest niewielkie :P.

Smacznego!
[tutaj to tylko moja opinia: na tym forum wydaje się, że głównie ja uważam, że gluten to śmiertelna trucizna i jej rzucenie powinno nastąpić choćby na podstawie lepszego samopoczucia]
Avatar użytkownika
titrant
Bardzo Stary Wyjadacz :)
Bardzo Stary Wyjadacz :)
 
Posty: 2152
Dołączył(a): N 26 paź, 2008 19:51
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Grażyna » Pn 10 paź, 2011 21:54

Jeli napisał(a): jakim cudem stoi w lodówce sklepu ponad 24 godziny inie pleśnieje ? a zerwana w ogrodzie na drugi dzień jest do niczego , ba , nawet pod wieczór traci starością


Ja też się zastanawiałam, dlaczego zerwane własnoręcznie maliny, przetrzymane w lodówce rano są porośnięte pleśnią. A we wrześniu parę razy kupiłam maliny i ani razu nie spleśniały. Nawet gdy o nich (umytych!) zapomniałam i przeleżały na talerzu (bez lodówki) całą noc. Rano były piękne, świeże i jędrne. Wydaje mi się, że w tym roku ktoś je jakimś paskudztwem traktuje, bo dawniej psuły się "jak Pan Bóg przykazał".
Avatar użytkownika
Grażyna
Aktywny Forumowicz
Aktywny Forumowicz
 
Posty: 341
Dołączył(a): N 13 lut, 2005 23:24
Lokalizacja: Warszawa


Powrót do Rozmowy przy stole

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości