Jak sobie poradzić z dietą?

Na pytania dotyczące żywienia i diety bezglutenowej odpowiada Maja Łowińska, dietetyk

Moderator: Moderatorzy

Jak sobie poradzić z dietą?

Postprzez little-angel » Śr 28 gru, 2005 22:00

Jak sobie poradzić z dietą? Brak motywacji, brak objawów choroby.. .zero bólu, brak biegunek, wymiotow... no nic totalnie nic... :(
moze wy coś poradzicie?
Avatar użytkownika
little-angel
Forumowicz
Forumowicz
 
Posty: 133
Dołączył(a): Pn 26 gru, 2005 23:35
Lokalizacja: Szczecin

Postprzez anakon » Pn 02 sty, 2006 23:32

Swietnie to znam...a jednak stosuje diete, bo wiem, ze z czasem to juz wszystko zacznie wysiadac i nie wiadomo co najpierw....nie kazdy, zwlaszcza dorosly ma szybkie objawy, raczej wiekszosc nie ma, a jak juz ma to jest to na tyle uciazliwe ze zrobiloby sie wszystko by bylo lepiej....wiec Twoj wybor.
Avatar użytkownika
anakon
Bardzo Aktywny Forumowicz
Bardzo Aktywny Forumowicz
 
Posty: 614
Dołączył(a): Cz 08 sty, 2004 13:27
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Wojtek » Wt 03 sty, 2006 17:49

to dlaczego w ogóle Cię badano w kierunku celiakii?
Ale jeśli to potwierdzone, to ciesz się, że o tym wiesz. Nie przestrzeganie diety wcześniej czy później da o sobie znać. A wtedy może być już zbyt późno, by sobie pomóc. Lepiej nie doprowadzać do takiego stanu.
A do diety można się przyzwyczaić. Mam co prawda czasem chętkę na coś niedozwolonego, ale myśl o konsekwencjach, skutecznie mnie przed tym hamuje.
Wojtek
 

Postprzez Patka » Wt 03 sty, 2006 20:38

Moze ja postraszę jesli nie masz pozytywnej motywacji ok nie mam objawów trzewnych ale mialam zapalenie 12stnicy, przepukline rozworu przełykowego i pare innych bardzo niemiłych historii - podejrzewam ze ma to związek z tym ze 3 lata byłam bez diety i to wyniszczyło mi organizm. Kiedy przestrzegam diety nie choruje mam silny organizm a poza tym sa takze objawy psychiczne - nei masz przypadkiem gorszego samopoczucia jak zjesz gluten ...
celiakia to taki cicha "choróbka" której owoce będziesz zbierała za parę lat jesli nie będziesz przestrzegała diety ...
I zauważyłam od paru lat trzymam scisłą diete i naprawde jestem z tego dumna ze ma silną wolę :)
pozdrawiam i tego Tobie zycze ...
Avatar użytkownika
Patka
Bardzo Aktywny Forumowicz
Bardzo Aktywny Forumowicz
 
Posty: 536
Dołączył(a): N 28 lis, 2004 18:31
Lokalizacja: Toruń

Postprzez ania » Wt 03 sty, 2006 23:26

świetnie Cie rozumiem. ja od czasu do czasu mam takie załamania i korci mnie żeby zjeść coś niedozwolonego, zwłaszcza kiedy idę na imprezę, do znajomych a tam ładnie pachnie ciasto... objawy też raczej mam skąpe, ale jak sobie pomyslę, że znowu mam być ciągle zmęczona, przygnębiona, mieć swędzącą wysypkę na twarzy to skutecznie mnie to odstrasza i myślę sobie, że nie dam się złamać. najgorsze jest otoczenie, które kusi żeby coś innego zjeśc, rady w stylu:"raz na jakiś czas możesz zjeść normalnie", "dla paru pryszczy robisz sobie dietę, pewnie się odchudzasz", ale pamiętaj, że to Twoje życie i Twój organizm i Ty będziesz zbierać kiedyś żniwo w postaci np. zapalenia stawów, zmęczenia, wysypki, nie wspominając o wielu innych znacznie gorszych, więc Twój wybór, można albo usiąść i marudzić albo zrobić coś z tym pożytecznego, pamiętaj, że nasza dieta jest zdrowsza niż ta "normalna" :D
Avatar użytkownika
ania
Forumowicz
Forumowicz
 
Posty: 148
Dołączył(a): Cz 13 paź, 2005 14:02
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez kabran » Śr 04 sty, 2006 08:48

Święta racja. A reakcje otoczenia na hasło: dieta to osobna, i często bolesna historia. Ja radzę sobie w ten sposób, że na wszystkie imprezki zabieram własne jedzenie, ciasto, nie zawsze się zresztą chwalę, że bezglutenowe. I ludzie to jedzą, smakuje im, no i nie mają powodów, żeby się czepiać (no co ty, czego nic nie jesz..?). W pracy też trzymam profilaktycznie paczkę ciastek. Na wszelki wypadek... :wink: Grunt to właściwe podejście i nie robienie afery wokół choroby :wink: . Pozdrawiam :D
Avatar użytkownika
kabran
-#Moderator
-#Moderator
 
Posty: 1970
Dołączył(a): So 22 paź, 2005 09:52
Lokalizacja: Lublin

Postprzez Ola* » Pn 20 lut, 2006 16:42

Dobrze rozumiem dylematy i dołączam do klubu słabo zmotywowanych bezobjawowców...
Nawet najbliżsi patrza się na mnie jakbym wokół siebie nie wiadomo jakie halo robiła. Skoro nie boli mnie brzuch, nie cierpię po zjedzieniu glutenu, to widocznie jako osoba chora jestem mało wiarygodna... :evil:

ania napisał(a):"raz na jakiś czas możesz zjeść normalnie", "dla paru pryszczy robisz sobie dietę, pewnie się odchudzasz"

Tak właśnie jest! A najgorsze jest to, że słyszę takie teksty będąc w odwiedzinach u rodziny... Gdzie mam szukać wsparcia, skoro nawet moja mama częstuje mnie ciastem z rozbrajającym tekstem, że na pewno mogę, bo przecież jest w nim mało mąki :wink:
Avatar użytkownika
Ola*
Aktywny Forumowicz
Aktywny Forumowicz
 
Posty: 470
Dołączył(a): Śr 15 lut, 2006 11:41
Lokalizacja: Katowice

Postprzez ania » Pn 20 lut, 2006 20:40

Mnie ostatnio rozwaliła moja ciocia, która sama ma bezglutenowe dzieci. Stwierdziła, że skoro nie miałam objawów od dziecka to jestem zdrowa i "ubzdurałam sobie całą tą głupią dietę". Następnie dała mi półgodzinny wykład na temat szkodliwości diety bezglutenowej, jej fatalnych skutków także od strony materialnej rzecz ujmując, "bo przecież jest to dieta strasznie droga i nie można nic odłożyć". Na moje:"i tak nie jem wielu rzeczy typu wędliny, sery, jogurty, więc wymieniam to sobie na inne produkty" nawet nie zareagowała. Mój mąż siedział już zdegustowany i chciał ciocię w kostkę kopnąć, ale wydawało się, że się opanowała. Po czym z rozbrajającym uśmiechem podała mojej rodzinie zwykłe ciasto i spojrzała na mnie z politowaniem mówiąc:"acha, ty masz te swoje suchary, które popijasz ziółkami" Bez komentarza. :|
Avatar użytkownika
ania
Forumowicz
Forumowicz
 
Posty: 148
Dołączył(a): Cz 13 paź, 2005 14:02
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Patka » Pn 20 lut, 2006 21:10

Aniu Olu współczuje Wam :| ja mam wielkie szcęscie bo nawet za bardzo mnie pilnuja :lol:
Avatar użytkownika
Patka
Bardzo Aktywny Forumowicz
Bardzo Aktywny Forumowicz
 
Posty: 536
Dołączył(a): N 28 lis, 2004 18:31
Lokalizacja: Toruń

Postprzez ania » Pn 20 lut, 2006 21:17

Też bym chciała żeby mnie pilnowali, przez te głupie gadki mam ochotę sięgnąć po bułkę z serem :P
Avatar użytkownika
ania
Forumowicz
Forumowicz
 
Posty: 148
Dołączył(a): Cz 13 paź, 2005 14:02
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez anakon » Wt 21 lut, 2006 14:54

Ja bym tym wszystkim niedouczonym towarzyszom podrozy podsunela jakis zwiazly acz dosadny artykul podpisany przez lekarza, gdzie jasno i wyraznie jest napisane, ze celaikia to choroba na cale zycie i jakie sa skutki niestosowania diety...
Avatar użytkownika
anakon
Bardzo Aktywny Forumowicz
Bardzo Aktywny Forumowicz
 
Posty: 614
Dołączył(a): Cz 08 sty, 2004 13:27
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez ania » Wt 21 lut, 2006 23:04

Ja tak zrobiłam. Podsunęłam atykuły o tym czym jest celiakia, że "leczy" się to dietą, że dieta to nie żaden wymysł dla odchudzających się nastolatek, że można być bezpłodnym itp, itd-to głównie podsunęłam teściowej. Ona trochę się przejęła, ale reszta rodziny to jak grochem o ścianę :roll: komentarze mojej rodzinki są takie, że moja lekarka zdziera ze mnie kasę i wmawia mi chorobę(nie dorobiłaby się na mnie, bo widzę ją raz na trzy miesiące a mogę w międzyczasie do niej wydzwaniać z pytaniami). Może dlatego tak się dzieje, bo nie mam wyraźnych objawów, może gdybym wylądowała w szpitalu w stanie śpiączki to by coś dotarło. Chociaż nie-wtedy przyczyną byłaby nieodpowiednia dieta oczywiście bezglutenowa ](*,)
Avatar użytkownika
ania
Forumowicz
Forumowicz
 
Posty: 148
Dołączył(a): Cz 13 paź, 2005 14:02
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez Asia S. » Śr 22 lut, 2006 09:59

Niestety ja też próbowałam walczyć z teściową, ciotkami ale dałam sobie spokój. Staram się nie reagować na zaczepki typu: Dlaczego nie jesz ciasta? Świeżutko upieczone, przecież ci nie zaszkodzi? Spokojnie odpowiadam, że nie mogę i już. Żadne logiczne wyjaśnienia na czym polega celiakia nie pomagają, więc muszę jakoś sobie radzić. Z okazji Świąt i większych uroczystości zabieram coś ze sobą i już. Na szczęście mój mąż jest bardzo kochany, sprawdza wszystkie etykiety i upewnia się, że mogę to zjeść. Moi rodzice również mi pomagają i zawsze jak ich odwiedzam mają dla mnie jakieś ciasteczka bezglutenowe. Nie jest źle, głowy do góry, nasza dieta nie jest jakimś przekleństwem, ja zauważyłam, że odkąd jestem na diecie, nie tylko zniknęły problemy z bólami brzucha (a miałam je od dziecka), ale ogólnie jestem zdrowsza i lepiej się czuję. :lol:
Obrazek
Avatar użytkownika
Asia S.
Aktywny Forumowicz
Aktywny Forumowicz
 
Posty: 323
Dołączył(a): N 20 mar, 2005 22:57
Lokalizacja: Radom

Postprzez Patka » Śr 22 lut, 2006 12:20

No tak zeby jeszce psychika przy spotkaniach rodzinnych nie cierpiała :lol: a tak na serio faktycznie juz pisałam terapia wstrząsowa jest najlepsza pokazac ostre artykuły nawet przerysowac .... moze częśc przejrzy na oczy ..
Trzymajcie sie dziewczyny ... :D
Avatar użytkownika
Patka
Bardzo Aktywny Forumowicz
Bardzo Aktywny Forumowicz
 
Posty: 536
Dołączył(a): N 28 lis, 2004 18:31
Lokalizacja: Toruń

Postprzez Sylwia » Śr 22 lut, 2006 12:39

Ja niestety pokazałam rodzinie do czego prowadzi celiakia, bo wylądowałam w szpitalu ze sporą niedowagą (miałam 28 lat). Dopiero w szpitalu postawiono trafną diagnozę a to co przeszłam to moje. Teraz już nikt w rodzinie nie wciska mi jedzenia na siłę choć to prawda, że notorycznie zapominają, że czegoś nie mogę (moja starsza siostra jest w tym mistrzem świata).
Sylwia
Aktywny Nowicjusz
Aktywny Nowicjusz
 
Posty: 65
Dołączył(a): Pn 14 cze, 2004 14:07
Lokalizacja: Kraków

Następna strona

Powrót do Porady żywieniowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości