bardzo dobry artykuł o celiakii (Świat Nauki 09/2009)

Moderator: Moderatorzy

bardzo dobry artykuł o celiakii (Świat Nauki 09/2009)

Postprzez Amigomio » Pn 14 wrz, 2009 22:24

Z góry przepraszam jeśli temat umieszczam nie tam gdzie trzeba....

we wrześniowym numerze "Świata Nauki" jest bardzo obszerny artykuł o celiakii

Polecam wszystkim bo wiedzy nigdy za dużo ;)

tutaj spis treści numeru: http://www.swiatnauki.pl/swiat_nauki.php?id=15
Mama potencjalnego Bezglutka - sama żyję z Duhringiem od `88...i mam się świetnie :)
Avatar użytkownika
Amigomio
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 46
Dołączył(a): Cz 25 maja, 2006 00:07
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Tomkus » Pn 21 wrz, 2009 20:11

Rzeczywiście, ciekawy...
Artykuł ten, w sposób naukowy, przedstawia pomysły na dalsze, przyszłościowe leczenie celiakii:
:?: -> degradowanie niestrawionych fragmentów glutenu, tak aby nie mogły zapoczątkować odpowiedzi immunologicznej
:?: -> uszczelnianie ściany jelita poprzez blokowanie zonuliny
:?: -> zahamowanie modyfikowania struktury fragmentów glutenu w formy silnie pobudzające układ odpornościowy przez transglutaminazę tkankową
:?: -> uniemożliwienie pomocniczym limfocytom T prezentowania fragmentów glutenu przyłączonych do HLA-DQ2
:?: -> szczepienie pacjentów wybranymi fragmentami glutenu, w celu wyindukowania tolerancji tego białka, prezentowanego w kontekście HLA-DQ2
:?: -> zahamowanie migracji cytotoksycznych limfocytów T do wyściółki jelita cienkiego
:?: -> zarażanie tęgoryjcem (pasożyt tłumiący odpowiedź immulogiczną w jelitach)

Autor tego artykułu - Alesio Fasano - wykłada pediatrię, medycynę i psychologię w School of Medicine w University of Maryland. Jest też dyrektorem tamtejszego Mucosal Biology Research Center i Center for Celiac Research. W badaniach podstawowych i klinicznych, skupia się na roli przepuszczalności ściany jelita w rozwoju celiakii i innych chorób autoimmunizacyjnych.

Źródło: Świat Nauki, 9/2009.
O, nie chcieć, o i nie móc umrzeć chociaż nieco!
Wszystko wypite! Ty tam, nie śmiej się z mych żali!
Wszystko, wszystko wypite! zjedzone! - Cóż dalej?

/Paul Verlaine/
Avatar użytkownika
Tomkus
Bardzo Aktywny Forumowicz
Bardzo Aktywny Forumowicz
 
Posty: 620
Dołączył(a): Pn 08 gru, 2008 13:38
Lokalizacja: Małopolska

Postprzez Magdalaena » Wt 22 wrz, 2009 00:05

też kupiłam ten ŚN. Artykuł ciekawy, ale strasznie hermetyczny. Niby wiem to i owo o celiakii, ale miałam problemy ze zrozumieniem o co chodzi.
Magdalaena
celiakia zdiagnozowana w sierpniu 2003 r.
Obrazek
Avatar użytkownika
Magdalaena
-#Moderator
-#Moderator
 
Posty: 1397
Dołączył(a): Pt 02 sty, 2004 14:28
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez titrant » Śr 23 wrz, 2009 15:14

W wersji angielskiej artykuł dostępny chyba tu:

http://www.celiacosbaleares.org/noticia ... rican.pdf'

Nie porównywałem z oryginałem ani z polskim tłumaczeniem, ale za pewien czas to pewnie zrobię.

Gluten u podatnych ma wywoływać zwiększone wydzielanie zonuliny (substancji związanej z rozluźnianiem "ciasnego połączenia" - nie pamiętam oficjalnej polskiej nazwy - pomiędzy komórkami m. in. ściany jelita), co powoduje przepuszczanie rozmaitych substancji. Ciasne wiązanie ma się na nowo zamykać po zaleczeniu ran glutenowych, ale nie ma gwarancji? Wtedy nowe alergie mogłyby pozostać jak podane na tacy :D.

Lek zmniejszający przepuszczalność jelit (Larazotide)? Ciekawe czy dożyję czasów, kiedy coś takiego będą chcieli przepisać :P.
Ostatnio edytowano Śr 23 wrz, 2009 15:31 przez titrant, łącznie edytowano 2 razy
[tutaj to tylko moja opinia: na tym forum wydaje się, że głównie ja uważam, że gluten to śmiertelna trucizna i jej rzucenie powinno nastąpić choćby na podstawie lepszego samopoczucia]
Avatar użytkownika
titrant
Bardzo Stary Wyjadacz :)
Bardzo Stary Wyjadacz :)
 
Posty: 2165
Dołączył(a): N 26 paź, 2008 19:51
Lokalizacja: Kraków

Postprzez martini » Cz 24 wrz, 2009 00:07

Przepisać jak przepisać, hehe, mogliby jeszcze zrefundować.
martini
Bardzo Aktywny Forumowicz
Bardzo Aktywny Forumowicz
 
Posty: 739
Dołączył(a): Cz 10 wrz, 2009 14:47
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez titrant » Cz 24 wrz, 2009 01:17

Ja mam chyba pecha do lekarzy, bo jak chce jakiś lek, to nie widzą podstaw, żeby go przepisać, refundowany czy nie. A ja jestem chodzącą podstawą.
[tutaj to tylko moja opinia: na tym forum wydaje się, że głównie ja uważam, że gluten to śmiertelna trucizna i jej rzucenie powinno nastąpić choćby na podstawie lepszego samopoczucia]
Avatar użytkownika
titrant
Bardzo Stary Wyjadacz :)
Bardzo Stary Wyjadacz :)
 
Posty: 2165
Dołączył(a): N 26 paź, 2008 19:51
Lokalizacja: Kraków

Postprzez martini » Cz 24 wrz, 2009 01:35

Wiesz, ja pamiętam, jak kiedyś na wizycie mój lekarz mi powiedział, że wreszcie zarejestrowano UltraMegaNowoczesny lek na moje choróbsko, o czym mówiło się od dawna, ale oczywiście wciąż nie jest refundowany (tani nie jest). Ja na to, że koszty nie grają roli i jeśli uważa, że to się może w moim przypadku sprawdzić, to ja bardzo poproszę, bo już popadam w desperację, frustrację i inne cje.
Reakcja: "Eeeee, aż tak to nie, co będzie pani płacić, spróbujemy z czym innym":). Potem się okazało, że UltraMegaNowoczesny i tak mi nie służy, na szczęście stało się to po tym, jak już był na odpowiedniej liście.
martini
Bardzo Aktywny Forumowicz
Bardzo Aktywny Forumowicz
 
Posty: 739
Dołączył(a): Cz 10 wrz, 2009 14:47
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Tomkus » Cz 24 wrz, 2009 11:59

Z tymi lekami nowej generacji jest różnie, zresztą tutaj nie ma znaczenia, czy to lek nowo wprowadzony na rynek, czy ten, który jest już w obiegu od ostatnich lat. Każdy ma swoje działania uboczne, niepożądane, a to znaczy, że jednemu służy, a drugiemu nie.
O, nie chcieć, o i nie móc umrzeć chociaż nieco!
Wszystko wypite! Ty tam, nie śmiej się z mych żali!
Wszystko, wszystko wypite! zjedzone! - Cóż dalej?

/Paul Verlaine/
Avatar użytkownika
Tomkus
Bardzo Aktywny Forumowicz
Bardzo Aktywny Forumowicz
 
Posty: 620
Dołączył(a): Pn 08 gru, 2008 13:38
Lokalizacja: Małopolska

Postprzez titrant » Cz 24 wrz, 2009 13:22

Ale tego czy służy nie da się sprawdzić inaczej, niż testując na konkretnym człowieku. A leki starej generacji tak samo mają działania uboczne, może nawet więcej (vide np. antyhistaminiki: cetirizine dihydrochloride). Zresztą jeśli coś jest jedynym lekiem na daną przypadłość, która bardzo mi doskwiera, podjąłbym się użycia go. Efekty uboczne mogą nie wystąpić, a jak wystąpią, całkiem możliwe, że będą mniej dokuczliwe niż przypadłość, na którą lek się bierze.

Chciałem o artykule jeszcze. Otóż mam jedno ale: autor pisze, że objawy pozajelitowe celiakii są skutkiem niedożywienia wynikającego z upośledzonego wchłaniania. Wiem, podwójnie ślepe próby itp., ale to powoduje błędne wrażenie, że kosmki są najważniejsze. A związkowi przyczynowemu brak kosmków=>objawy pozajelitowe przeczy moim zdaniem występowanie objawów takich jak "wata w mózgu", senność, bóle głowy, wrażenie gorączki i inne, które pojawiają się w krótkim czasie po spożyciu glutenu i tylko po spożyciu glutenu w krótkim czasie po jego rzuceniu. To nie są objawy niedożywienia, a raczej nagle pobudzonej aktywności układu odpornościowego.

Podany przeze mnie powyżej link, jest linkiem chyba do oryginalnego artykułu.
Ostatnio edytowano Cz 24 wrz, 2009 13:30 przez titrant, łącznie edytowano 2 razy
[tutaj to tylko moja opinia: na tym forum wydaje się, że głównie ja uważam, że gluten to śmiertelna trucizna i jej rzucenie powinno nastąpić choćby na podstawie lepszego samopoczucia]
Avatar użytkownika
titrant
Bardzo Stary Wyjadacz :)
Bardzo Stary Wyjadacz :)
 
Posty: 2165
Dołączył(a): N 26 paź, 2008 19:51
Lokalizacja: Kraków

Postprzez martini » Cz 24 wrz, 2009 13:41

titrant napisał(a):Ale tego czy służy nie da się sprawdzić inaczej, niż testując na konkretnym człowieku. A leki starej generacji tak samo mają działania uboczne, może nawet więcej (vide np. antyhistaminiki: cetirizine dihydrochloride). Zresztą jeśli coś jest jedynym lekiem na daną przypadłość, która bardzo mi doskwiera, podjąłbym się użycia go. Efekty uboczne mogą nie wystąpić, a jak wystąpią, całkiem możliwe, że będą mniej dokuczliwe niż przypadłość, na którą lek się bierze.



Ano nie da się sprawdzić, natomiast jak wspomniałam wcześniej, lek został okrzyknięty UltraMega. Jest to lek przeciwpadaczkowy, na rynku dopiero od dziesięciu lat. Po pierwszych latach entuzjazmu okazało się, że może wywoływać napady padaczkowe, a nie tylko je leczyć, w dodatku powodować prowadzić do zachowań samobójczych. Czyli - niczym nie różni się od leków starej generacji, które są znane od lat i przebadane na wszystkie strony:). UltraMega został standardowo przetestowany na szczurach, jakiejś tam grupie klinicznej i poszedł w świat, i dopiero po paru latach można coś o nim powiedzieć. Czytałam amerykańskie epiforum, wiele osób ma go dość, chce odstawić bo popada w dziwne nastroje bliskie depresji.
Ale zgadzam się - jeśli coś jest jedynym lekiem, to za bardzo nie ma co wybrzydzać, ja jednak po latach doświadczeń z pigułkami nauczyłam się podchodzić do nich z subtelnym sceptycyzmem.
Spływam z tego wątku, naofftopowałam:)
martini
Bardzo Aktywny Forumowicz
Bardzo Aktywny Forumowicz
 
Posty: 739
Dołączył(a): Cz 10 wrz, 2009 14:47
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez titrant » Cz 24 wrz, 2009 14:27

titrant napisał(a):A związkowi przyczynowemu brak kosmków=>objawy pozajelitowe przeczy moim zdaniem występowanie objawów takich jak "wata w mózgu", senność, bóle głowy, wrażenie gorączki i inne, które pojawiają się w krótkim czasie po spożyciu glutenu i tylko po spożyciu glutenu w krótkim czasie po jego rzuceniu.


Errata: Oczywiście, związek przyczynowy może istnieć, ale objawy występujące po zjedzeniu glutenu nawet przed jego kategorycznym rzuceniem wskazują na inne mechanizmy niż niedożywienie. I pewnie są równie albo nawet częstsze co niedożywienie, które autor wymienia jako jedyną przyczynę.

martini napisał(a): Jest to lek przeciwpadaczkowy, na rynku dopiero od dziesięciu lat. Po pierwszych latach entuzjazmu okazało się, że może wywoływać napady padaczkowe, a nie tylko je leczyć, w dodatku powodować prowadzić do zachowań samobójczych.
Ale zgadzam się - jeśli coś jest jedynym lekiem, to za bardzo nie ma co wybrzydzać, ja jednak po latach doświadczeń z pigułkami nauczyłam się podchodzić do nich z subtelnym sceptycyzmem.


Skoro off-top, niech będzie. Padaczkę starano się mi usilnie wmówić i miewałem jakieś takie drobne spięcia mięśni i czasem jakieś petit male z ew. krótkimi okresami nieobecności. Po rzuceniu glutenu te problemy ustąpiły w pierwszej kolejności. Zdarzających się czasem spięć mięśni czy deja-vu nie rejestruję, na tyle są rzadkie :).
Ostatnio edytowano Cz 24 wrz, 2009 14:34 przez titrant, łącznie edytowano 1 raz
[tutaj to tylko moja opinia: na tym forum wydaje się, że głównie ja uważam, że gluten to śmiertelna trucizna i jej rzucenie powinno nastąpić choćby na podstawie lepszego samopoczucia]
Avatar użytkownika
titrant
Bardzo Stary Wyjadacz :)
Bardzo Stary Wyjadacz :)
 
Posty: 2165
Dołączył(a): N 26 paź, 2008 19:51
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Katarzyna35 » Cz 24 wrz, 2009 23:56

Potwierdzam na sobie
titrant napisał(a):związek przyczynowy może istnieć, ale objawy występujące po zjedzeniu glutenu nawet przed jego kategorycznym rzuceniem wskazują na inne mechanizmy niż niedożywienie

u mnie celiakia raczej niedożywieniem się nie objawiła ;)
za to
titrant napisał(a):występowanie objawów takich jak "wata w mózgu", senność, bóle głowy, wrażenie gorączki i inne
właśnie tak.
I jeszcze dorzuciałabym skołatane nerwy juz sama nie wiem czy z przyczyn życiowych czy przez celiakię :|
Obrazek
Avatar użytkownika
Katarzyna35
Aktywny Forumowicz
Aktywny Forumowicz
 
Posty: 299
Dołączył(a): N 10 maja, 2009 18:06
Lokalizacja: Łomianki k.Warszawy

Postprzez titrant » Pt 25 wrz, 2009 00:05

Katarzyna35 napisał(a):I jeszcze dorzuciałabym skołatane nerwy juz sama nie wiem czy z przyczyn życiowych czy przez celiakię :|


Pewnie pośrednio (objawy celiakii powodowały szarganie nerwów przez jakieś frustracje itp. i powstawanie "przyczyn życiowych", ew. ich wyolbrzymienie) i bezpośrednio (oddziaływanie na mózg) przez celiakię.
Ostatnio edytowano Pt 25 wrz, 2009 00:06 przez titrant, łącznie edytowano 1 raz
[tutaj to tylko moja opinia: na tym forum wydaje się, że głównie ja uważam, że gluten to śmiertelna trucizna i jej rzucenie powinno nastąpić choćby na podstawie lepszego samopoczucia]
Avatar użytkownika
titrant
Bardzo Stary Wyjadacz :)
Bardzo Stary Wyjadacz :)
 
Posty: 2165
Dołączył(a): N 26 paź, 2008 19:51
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Tomkus » Pt 25 wrz, 2009 09:27

W tymże artykule autor pisze, że przy celiakii może być wiele różnych objawów; przy uszkodzeniu kosmków jest utrudnione wchłanianie składników odżywczych z jelita, a z tym się wiąże [zwykle] złe przyswajanie żelaza, a za tym idzie w parze niedobór kwasu foliowego i to jest powodem złego samopoczucia, obniżonego nastroju, schorzeń psychicznych i neurologicznych.
O, nie chcieć, o i nie móc umrzeć chociaż nieco!
Wszystko wypite! Ty tam, nie śmiej się z mych żali!
Wszystko, wszystko wypite! zjedzone! - Cóż dalej?

/Paul Verlaine/
Avatar użytkownika
Tomkus
Bardzo Aktywny Forumowicz
Bardzo Aktywny Forumowicz
 
Posty: 620
Dołączył(a): Pn 08 gru, 2008 13:38
Lokalizacja: Małopolska

Postprzez titrant » Pt 25 wrz, 2009 10:06

"Dziś wiadomo, że celiakia często przejawia się wcześniej niedocenianymi symptomami powodowanymi miejscowymi zaburzeniami wchłaniania składników odżywczych z jelita. Np. zaburzenia wchłaniania żelaza mogą wywołać anemię, a wchłaniania kwasu foliowego prowadżą do szeregu problemów neurologicznych. Pozbawiając ciało poszczególnych składników odżywczych, CD wywołuje objawy takie jak..." (tłumaczenie moje, nie mam polskiej wersji pod ręką). Ani słowa o innych mechanizmach, jak bezpośredniej reakcji immunologicznej. Niedożywienie nie jest monopolistą w wywoływaniu nieprzyjemnych objawów w celiakii.

@tomaszswiatek: zależy jak się trafi. Nie jestem przekonany co do związku przyczynowego między złym wchłanianiem żelaza i niedoborem kwasu foliowego. Raczej po prostu upośledzone jest wchłanianie jednego i drugiego. I gdyby to właśnie było jedynym powodem złego samopoczucia, objawów neurologicznych itp, nic nie tłumaczyłoby pogarszania się tychże objawów w krótkim czasie po spożyciu glutenu. A odnośne fora roją się od świadectw o takim pogarszaniu (sam o tym wiem z doświadczenia).
Ostatnio edytowano Pt 25 wrz, 2009 10:06 przez titrant, łącznie edytowano 1 raz
[tutaj to tylko moja opinia: na tym forum wydaje się, że głównie ja uważam, że gluten to śmiertelna trucizna i jej rzucenie powinno nastąpić choćby na podstawie lepszego samopoczucia]
Avatar użytkownika
titrant
Bardzo Stary Wyjadacz :)
Bardzo Stary Wyjadacz :)
 
Posty: 2165
Dołączył(a): N 26 paź, 2008 19:51
Lokalizacja: Kraków

Następna strona

Powrót do O nas w mediach

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość