o tych co nie wiedzą kto to bezglutek

Rozmowy o wszystkim i o niczym. Tematyka dowolna: sztuka, kultura, rozrywka i co wam jeszcze przyjdzie do głowy, a co nie dotyczy głównej tematyki forum.

Moderator: Moderatorzy

Postprzez Rafal_tata » Pt 08 maja, 2009 09:31

sorry, ale nie rozumiem... dlaczego nie można się niby z nami dogadać?
Avatar użytkownika
Rafal_tata
-#Moderator
-#Moderator
 
Posty: 2660
Dołączył(a): Śr 14 sty, 2004 14:31
Lokalizacja: Kraków

Postprzez titrant » Pt 08 maja, 2009 11:03

Np. ludziom się tak wydaje, bo oni wiedzą lepiej, mają krótką pamięć. Zwłaszcza, że "odrobinka przecież nie zaszkodzi". A niektórym w ogóle się wydaje, że cała celiakia to ubzduranie chorego, mimo wielkiej zmiany jego stanu pod wpływem diety (nie mogą zrozumieć, że nawet jak nie ma papierka od lekarza, choroba jest i niszczy; przecież do lekarza idzie się dopiero jak coś dolega, więc - mimo chorego przekonania - złe samopoczucie jest pierwotne w stosunku do diagnozy lekarskiej). Nawet najcierpliwszy i najbardziej otępiały celiak może nie mieć cierpliwości, żeby się próbować z takimi dogadać (zwłaszcza, jeżeli wcześniej próbował już setki razy i nic z tego nie wyszło).
Avatar użytkownika
titrant
Bardzo Stary Wyjadacz :)
Bardzo Stary Wyjadacz :)
 
Posty: 2152
Dołączył(a): N 26 paź, 2008 19:51
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Małgorzata » Pt 08 maja, 2009 11:51

Ale my nie mamy innego wyjścia jak uświadamiać, gadać, gadać i jeszcze raz gadać na ten temat!!! Kto zrobi to za nas?

Czy nie widzicie, że jak się gada do skutku to w końcu dochodzi do zmian na lepsze?
Nie ma innego wyjścia - im więcej ludzi będzie uświadamiało innych tym szybciej osiągniemy to co chcemy - świadomość wśród lekarzy, naszych rodzin i społeczeństwa.

Gdybym w to nie wierzyła nie robiłabym tego co robię. :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Małgorzata
-#Moderator
-#Moderator
 
Posty: 1584
Dołączył(a): Pn 03 sty, 2005 23:56
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Kasinka » Pt 08 maja, 2009 19:53

Ja np już zapoznałam koleżankę z pracy z naszą lekturą... okazuje się że jej brat (dr neurolog) zresztą "miał" celiakię i już jest zdrowy... Tata ich co prawda nie był diagnozowany, ale zawsze miał problemy żołądkowo-jelitowe. A teraz dziecko koleżanki ma całą masę alergii pokarmowych, anemię i przestało rosnąć.... Zobaczymy, idą wkrótce do lekarza.
Warto czasem być kosmitą jeśli możemy komuś pomóc ;) a niektórzy.... i tak pozostaną sobą ;/
Obrazek
Avatar użytkownika
Kasinka
Aktywny Forumowicz
Aktywny Forumowicz
 
Posty: 288
Dołączył(a): Wt 21 sie, 2007 22:36
Lokalizacja: Piaseczno

Postprzez Karolcia6 » Pt 08 maja, 2009 20:47

titrant napisał(a):Np. ludziom się tak wydaje, bo oni wiedzą lepiej, mają krótką pamięć. Zwłaszcza, że "odrobinka przecież nie zaszkodzi".


I skąd ja to znam. Pamiętam jak koleżanka mojej mamy zawsze mówiła: "jak zje kawałek ciasta to nic jej nie będzie, nie przesadzaj", chociaż, że z tysiąc razy było jej powtarzane, że nie mogę nawet okruszka. Albo też inni znajomi, którzy wiedzą, że mam celiakię i na czym to polega, ale i tak zawsze jak mają np. jakieś ciastka to mnie częstują.

"I tak w koło Macieju to samo" trzeba na nowo powtarzać. :042:
Ostatnio edytowano Pt 08 maja, 2009 20:48 przez Karolcia6, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Avatar użytkownika
Karolcia6
Aktywny Forumowicz
Aktywny Forumowicz
 
Posty: 304
Dołączył(a): Pt 16 maja, 2008 08:38
Lokalizacja: Skórcz

Postprzez Gośka lost » So 09 maja, 2009 14:20

Rafal_tata napisał(a):sorry, ale nie rozumiem... dlaczego nie można się niby z nami dogadać?

Nie wiem czemu nie można ale w każdym razie mnie nikt nie rozumie jeśli chodzi o diete
Gośka lost
Aktywny Nowicjusz
Aktywny Nowicjusz
 
Posty: 75
Dołączył(a): Wt 09 gru, 2008 21:10
Lokalizacja: ok. Rzeszowa

Postprzez Magdalaena » So 09 maja, 2009 23:13

Gośka lost napisał(a):Nie wiem czemu nie można ale w każdym razie mnie nikt nie rozumie jeśli chodzi o diete
ale w takim razie to nie z Tobą jest coś nie tak.
Ja od dawna uważam, że brak akceptacji diety bezglutenowej przez kolegów / kuzynów (mimo otrzymania podstawowych informacji) świadczy o źle o otoczeniu a nie o samej diecie.

Bo jak można bez podstaw udawać, że wie się więcej o rzadkiej chorobie niż sam chory ("odrobina na pewno ci nie zaszkodzi"), czy utrudniać życie (np. ciągle częstując niedozwolonym jedzeniem). Dla mnie jest to wyraz totalnego buractwa.
Magdalaena
celiakia zdiagnozowana w sierpniu 2003 r.
Obrazek
Avatar użytkownika
Magdalaena
-#Moderator
-#Moderator
 
Posty: 1368
Dołączył(a): Pt 02 sty, 2004 14:28
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Rafal_tata » Pn 11 maja, 2009 14:56

Niski poziom empatii to chyba nasza narodowa wada. Widać ją wszędzie.
Avatar użytkownika
Rafal_tata
-#Moderator
-#Moderator
 
Posty: 2660
Dołączył(a): Śr 14 sty, 2004 14:31
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Magdalaena » Pn 11 maja, 2009 20:02

Rafal_tata napisał(a):Niski poziom empatii to chyba nasza narodowa wada. Widać ją wszędzie.
A z tym też się nie zgodzę ;-)
Naprawdę nie wiem, jaki poziom empatii mają inne narody ( a może sztucznie zostały wytresowane dla udawania akceptacji innej diety tak jak np. homoseksualizmu ?).
Zresztą ja w Polsce spotykam mnóstwo miłych osób, które chcą mnie jak najlepiej ugościć. Nie zawsze wiedzą, co jest bg a co nie, ale opanowały pewne podstawowe pojęcia i np. akceptują, to że chcę przeczytać skład albo, że jeśli odmówię zjedzenia czegoś, to ze względu na zdrowie).
Magdalaena
celiakia zdiagnozowana w sierpniu 2003 r.
Obrazek
Avatar użytkownika
Magdalaena
-#Moderator
-#Moderator
 
Posty: 1368
Dołączył(a): Pt 02 sty, 2004 14:28
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Rafal_tata » Pn 11 maja, 2009 21:10

Magdalaena napisał(a):A z tym też się nie zgodzę ;-)
Jakoś nie jestem zdziwiony... ;)
Nie kusiłem się o porównywanie nacji, lecz o skalę zjawiska. Na forum jest m n ó s t w o postów o tym, np. jak to rodzinka celiaka organizuje kolejne glutenowe święta... Ale dla mnie to jest właśnie dowód na to, że świadomość jest tragicznie niska, ergo nie możemy być obojętni i nie tłumaczyć. Siedzieć w kompleksach. Wysłuchiwać teorii i dobrych rad wszechwiedzących. Ale być może błąd leży po środku. Być może w nieporadnym sposobie tłumaczenia, a być może z nie do końca prawdziwej chęci wysłuchania.
Avatar użytkownika
Rafal_tata
-#Moderator
-#Moderator
 
Posty: 2660
Dołączył(a): Śr 14 sty, 2004 14:31
Lokalizacja: Kraków

a za granicą...

Postprzez Johana » Cz 12 lis, 2009 23:31

A ja byłam w bursie młodzieżowej w Magdeburgu i byłam w szoku. Panie w stołówce nie znały angielskiego, ale celiakię jak najbardziej. Wiedziały co mogę i czego nie, gotowały mi co dzień coś dla mnie, poza tym bezmięsnie.
Również co rano jadłam pyszne, ciepłe, bezglutenowe bułki i byłam raczona drugim śniadaniem na wynos. Wszystko w ramach Erasmusa!
Brakowało mi tej obsługi w kraju ;)
Natomiast moi znajomi i nowy chłopak są absolutnie pojętni i uważni w tym czym mnie częstują. Dali sobie ładnie wytłumaczyć.
Nawet profesor na moim seminarium magisterskim przyjął spokojnie do wiadomości, że zmierzam pisać pracę magisterską o społecznych konsekwencjach restrykcyjnych diet.
Chyba mam szczęście w nieszczęściu!
Avatar użytkownika
Johana
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 2
Dołączył(a): Pn 17 sie, 2009 19:19
Lokalizacja: Łódź

Postprzez zokka » Pt 13 lis, 2009 19:31

Moja córka jest na diecie niespełna rok, ale wręcz przeciwnie, mamy mnóstwo życzliwych osób wokół siebie. Obie babcie przechodzą same siebie, osobna zupka, osobne kotleciki, makaron do rosołu, ciasto bez mąki. Dowozimy tylko niezbędne składniki. Ktoś powiedziałby, że w rodzinie to normalne, ale dodam, że ostatnio na weselu moja córka też miała co pojeść, bo wcześniej organizatorzy zapytali nas co dziecko może jeść. Choć muszę powiedzieć, że nie ukrywamy problemów( Kasia ma też cukrzycę insulinozależną) i ważne jest, by mówić jak najwięcej. Pozdrawiam i wszystkim życzę życzliwości i zrozumienia.
zokka
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 35
Dołączył(a): Śr 14 sty, 2009 21:41
Lokalizacja: warszawa

Postprzez chypre » So 14 lis, 2009 00:03

Po to jesteśmy, żeby mówić i nagłaśniać. Najczęściej spotykam się z myleniem nas z diabetykami. Jestem miło zaskoczona, że znajomi bardzo chcą zrozumieć i znaleźć się w tej sytuacji. Najbardziej rozbija tamy schemat "a dla ciebie mamy chrupki kukurydziane - oszzzz jak ja nienawidzę chrupek kukurydzianych, wszyscy tylko chrupki kukurydziane! no to co możesz...?" i wtedy zaczyna się sensowna rozmowa. Zaskoczenie jest duże - co i dlaczego, ludzie zaczynają sobie zdawać sprawę, że sami się niezdrowo odżywiają, że nie poświęcają swojemu organizmowi należytej uwagi i chcą wiedzieć więcej dla siebie samych.
A najśmieszniejszy chyba tekst usłyszałam od piwosza: "nie możesz piwa? o, to pszeniczne będzie dla ciebie dobre". Powoli, dotrzemy :)
chypre
Forumowicz
Forumowicz
 
Posty: 155
Dołączył(a): Śr 11 cze, 2008 09:44
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez kinga » So 14 lis, 2009 12:38

Pamiętam,że zawsze jak córka gdzieś szła na urodziny czy jakieś inne przyjęcie to zawsze zabierałysmy coś do jedzenia, a teraz sami ludzie starają sie coś zrobić.
A to dlatego,że zawsze i bez ustanku mówiłyśmy o co chodzi z tą jej dietą.
Dlatego trzeba mówić, mówic i mówić...
kinga
Aktywny Forumowicz
Aktywny Forumowicz
 
Posty: 490
Dołączył(a): Pn 14 mar, 2005 12:30
Lokalizacja: Warszawa

wizyta u laryngologa

Postprzez agadenver » Cz 13 maja, 2010 15:18

Choruje Pani na coś?
ja: tak na celiakię, tyle, że na diecie długo nie byłam, bo lekarze uważali że wyzdrowiałam, a poza tym leczyli mnie na alergię. ale z badań krwi było wiadome że to celiakia.
przecież celiakia to to samo co alergia! Co Pani tu wymyśla!
ja: nie Pani doktor, alergia to uczulenie na gluten, a celiakia to nietolerancja glutenu.
no przecież tłumaczę Pani że celiakia to to samo co alergia. Co Pani sobie wogóle wyobraża! myśli Pani że jest Pani mądrzejsza ode mnie i pozjadała Pani wszystkie rozumy?
Pani doktor pojechała jeszcze trochę po mnie, ale przemilczałam. więcej do niej nie poszłam
Avatar użytkownika
agadenver
Forumowicz
Forumowicz
 
Posty: 161
Dołączył(a): Pn 19 maja, 2008 19:47
Lokalizacja: Ostrowiec Św.

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nie na temat.

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości