Wysłany: Pon 21 Mar, 2005 21:42 białka i tłuszcze roślinne
Mimo, że już ponad 4 miesiące jestem na diecie i wszystko jest w porządku, to cały czas patrząc na skład produktów, gdy widzę "białko roślinne" lub "tłuszcz toślinny", to zastanawiam się, czy jest on zabroniony, jeśli pochodzi ze zbóż zabronionych w celiakii. Czy ktoś mógłby się fachowo wypowiedzieć?
Federacja Konsumentow odpowiedziala mi, ze wobec powszechnosci bialka roslinnego w wedlinach oni radziliby robic wedliny samemu w domu...no coments...niedlugo bedziemy piekarzami; kucharzami, rzeznikami i co tylko jeszcze...
Wysłany: Wto 22 Mar, 2005 20:02 Re: białka i tłuszcze roślinne
Andrew napisał/a:
Mimo, że już ponad 4 miesiące jestem na diecie i wszystko jest w porządku, to cały czas patrząc na skład produktów, gdy widzę "białko roślinne" lub "tłuszcz toślinny", to zastanawiam się, czy jest on zabroniony, jeśli pochodzi ze zbóż zabronionych w celiakii. Czy ktoś mógłby się fachowo wypowiedzieć?
To tłuszcze roślinne też są zabronione? Myślałam, że tylko białko?
mama Mateusza Aktywny Nowicjusz
Dołączyła: 30 Gru 2004 Posty: 61
Wysłany: Pią 25 Mar, 2005 13:28
a nie wystarczy sprawdzać wędlin płynem Lugola?
ja tak sprawdzam
Tłuszcz roślinny wg mnie jest bezpieczny w diecie bezglutenowej. Gorzej jest z białkiem.
Z tego co wiem, to coraz częściej do wędliń, czekolad itp. dodają czysty gluten, niekedy w opisie jest nawet uczciwe zapisane białkia pszenicy.
Białko takie jest zabronione w naszej diecie, mało tego, test płynem lugola, który jest testem na wykrywanie skrobii NIE WYKRYJE WÓWCZAS TAKIEGO BIAŁKA!!!!.
Ola
Marcin Aktywny Nowicjusz Pomógł: 1 raz Dołączył: 19 Sty 2004 Posty: 58
Wysłany: Nie 10 Kwi, 2005 17:58
Mogę sobie wyobrazić po co dodaje się gluten do wędlin (wypełnia, skleja itp.) ale po co do czekolad???
Czekolady po prostu produkuje się na zwykle na wspólnej linii produkcyjnej i jeśli firma ma w ofercie czekolady z chrupkami itp to jest ryzyko że śladowe ilości glutenu dostaną się także do innych czekolad.
Z tego co ja spotykałem - jeśli był na czekoladzie opis że może zawierać białka pszenicy to mowa była zawsze o śladowych ilościach.
Czy ktoś mógłby mi doradzić jakiego oleju najlepiej używać do surówek. Kupiłam sobie oliwę z oliwek i olej słonecznikowy i niestety nie są zbyt smaczne- mają charakterystyczny posmak.Bardzo was proszęo radę
martini Bardzo Aktywny Forumowicz Pomogła: 1 raz Dołączyła: 10 Wrz 2009 Posty: 596
Wysłany: Sro 24 Lut, 2010 12:01
Olej ryżowy i olej z pestek winogron są neutralne w smaku. Ryżowy jest dość drogi, ale warto zainwestować, bo fantastycznie nadaje się do zmażenia.
Musisz popróbować połączeń w potrawach, bo oleje robi się z bardzo wielu ziaren i każde ma inny smak w kombinacji z innymi składnikami. Oliwy nigdy nie ma co lać za dużo, jeśłi jesteś do niej nieprzyzwyczajona i masz jeszcze taką z pierwszego tłoczenia, bo będzie Ci śmierdzieć:) Mnie śmierdzi olej lniany i nic na to nie poradzę
Pytanie może i głupie, ale trudno.
Czy jak na produkcie pisze: tłuszcz roślinny lub tłuszcze roślinny utwardzony, to znaczy, że nie ma pod tym hasłem już mleka? I co to znaczy, że utwardzony? Zimnem?
_________________ "Lekarze ignorują fakt, że różne osoby różnią się między sobą molekularną strukturą
i stosują schematyczne leczenie, nie uwzględniając tych różnic."
Linus Pauling
Oleje roślinne, które wchodzą w skład margaryny, poddawane są procesowi tzw. utwardzania, którego celem jest zmiana konsystencji z ciekłej na stałą. Do utwardzania olejów roślinnych przeznaczonych do produkcji margaryn polecanych do smarowania stosowane są obecnie procesy minimalizujące niekorzystne zmiany w składzie kwasów tłuszczowych. Dodaje się także witaminy A i D, aby upodobnić margarynę do masła. Oprócz składników podstawowych margaryna zawiera również długą listę substancji dodatkowych, takich jak: emulgatory, stabilizatory, barwniki, substancje aromatyzujące i konserwanty, co w opinii konsumentów jest postrzegane negatywnie.
_________________ O, nie chcieć, o i nie móc umrzeć chociaż nieco!
Wszystko wypite! Ty tam, nie śmiej się z mych żali!
Wszystko, wszystko wypite! zjedzone! - Cóż dalej?
/Paul Verlaine/
Dzięki. Dobrze wiedzieć
Mi głównie o mleko chodziło, bo mnie strasznie po laktozie pędzi. Poczytam.
_________________ "Lekarze ignorują fakt, że różne osoby różnią się między sobą molekularną strukturą
i stosują schematyczne leczenie, nie uwzględniając tych różnic."
Linus Pauling
Przykładem procesu utwardzania jest wysycanie tłuszczów wodorem (nie wiem czy stosowane dziś w praktyce fabrycznej). Np. bierzemy kwas omega-3 i go wysycamy wodorem. Dostajemy co? Kwas nasycony. Ergo zupełnie co innego i absolutnie pozbawione zalet fizjologicznych, jakie przypisuje się kwasowi omega-3 . A na czym polega to nowomodne utwardzanie, które minimalizuje "niekorzystne zmiany w składzie kwasów tłuszczowych", nie wiem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum